Pomysłodawcą zawodów, których nagrodą jest 100 tysięcy złotych i kontrakt z profesjonalną grupą Rocky Boxing Night, jest promotor Krystian Każyszka. Rywalizować będzie ośmiu pięściarzy, w tym Figiel, aktualny mistrz Polski Mateusz Cielepała czy Roger Hryniuk, który stawał na podium MP, a także występował w lidze World Series of Boxing w barwach Rafako Hussars Poland.

 

- Przygotowuję się do turnieju z nastawieniem na końcowe zwycięstwo. Z Rogerem Hryniukiem zdarza nam się często sparować, bowiem obaj jesteśmy z Podlasia. Z kolei z Mateuszem Cielepałą nigdy nie walczyłem. Innych, mniej znanych chłopaków, też bym nie skreślał, ponieważ każdy dobrze przygotowany zawodnik może być groźnym konkurentem. Tytuły nie boksują, a to, że ktoś kilka lat temu był mistrzem Polski czy wygrał inne prestiżowe zawody nie oznacza, że obecnie jest w super dyspozycji. Choć z pewnością im więcej walk, tym doświadczenie większe i łatwiej przechytrzyć rywali - powiedział 26-letni Figiel, który pochodzi z Ostrowi Mazowieckiej, ale od 2012 roku trenuje w białostockim Hetmanie. Jego głównym szkoleniowcem jest Stanisław Wąsowski.

 

Poza wymienioną trójką pięściarzy do turnieju zgłoszeni są: Krystian Arndt, Michał Bołoz, Kacper Meyna, Jakub Sosiński i Paweł Sowik. Jak poinformował organizator Każyszka, walki ćwierćfinałowe będą rozgrywane 10 maja na dystansie 4 rund, zaś jesienią zaplanowane są 6-rundowe półfinały i wielki finał na dystansie 8 rund. Propozycję umowy na występy zawodowe otrzyma triumfator, ale być może jeszcze drugi bokser.

 

- Jestem absolwentem wydziału mechanicznego politechniki, a na co dzień pracuję jako handlowiec w firmie kamieniarskiej i staram się godzić sprawy zawodowe z pięściarstwem. Treningi i rywalizację bokserską zawsze traktowałem jako emocjonujący dodatek do życia, a udział w turnieju daje możliwość sprawdzenia się na ringu zawodowym. Jeśli mi się powiedzie, pomyślę o kolejnych celach w gronie profesjonalistów - stwierdził Figiel, który mierzy 194 cm i waży ok. 106 kg.

 

Srebrne medale MP zdobywał w 2014, 2015 i 2016 roku, a brązowe w 2013, 2017 i 2018. Poza tym jest młodzieżowym mistrzem kraju z 2015 roku - wszystkie sukcesy odniósł w kat. superciężkiej (+91 kg).

 

- W finałach mierzyłem się z Arkadiuszem Toborkiem i dwukrotnie z innym zawodnikiem z Podlasia Pawłem Wierzbickim. Najbliżej złotego medalu byłem w 2014 roku, kiedy przegrałem 1:2, choć w opinii wielu obserwatorów byłem stroną bardziej aktywną i zasłużyłem na zwycięstwo. Spore emocje wśród kibiców, nie tylko w regionie, wzbudzały potyczki z Wierzbickim. To były walki na wysokim poziomie - przyznał zawodnik, który treningi bokserskie zaczął mając 16 lat pod okiem Waldemara Pecury.

 

Już wkrótce ogłoszone zostaną pary ćwierćfinałowe turnieju wagi ciężkiej. W pierwszej rundzie tacy bokserzy jak Figiel, Cielepała czy Hryniuk będą rozstawieni, dlatego zmierzą się najwcześniej w półfinałach.

 

- Wygranie pojedynku zależy od wielu czynników, począwszy od przygotowanie fizyczno-motorycznego i taktyczno-technicznego, ale też od nastawienia mentalnego, dyspozycji dnia itd. Na pewno mam jeszcze wiele do poprawy, w szczególności muszę skupić się na precyzji zadawania ciosów i szybkości. Najlepiej wspomina się zwycięskie walki, choć to porażki dają najlepszą lekcję nad czym należy popracować - uważa Figiel, który w reprezentacji Polski walczył m.in. w meczu z Węgrami oraz w turniejach boksu olimpijskiego w Niemczech, Bułgarii i na Litwie.