Na początku spotkania trochę lepiej radzili sobie ostrowianie i m.in. dzięki Shawnowi Kingowi mieli małą przewagę. Później jednak kolejne trafienia Mateusza Bartosza i Martynasa Sajusa sprawiły, że to King prowadził pięcioma punktami. W końcówce tej części meczu gospodarze odrobili większość strat, ale dzięki rzutom wolnym Pawła Kikowskiego to zespół ze Szczecina wygrywał 21:20. W drugiej kwarcie po trafieniach Mike’a Scotta i Nemanji Jaramaza Arged BMSlam Stal wracała na prowadzenie. Goście starali się jeszcze wrócić do meczu, ale późniejsze akcje trzypunktowe Ivana Marasa i Przemysława Żołnierewicza sprawiły, że po pierwszej połowie było już 47:38.

 

Po małej serii 7:0 w trzeciej kwarcie przewaga zespołu trenera Wojciecha Kamińskiego wzrosła do 13 punktów. Po drugiej stronie bardzo aktywny był Martynas Sajus, ale nie pomagało to w odrabianiu strat. Jednak dzięki trójce Łukasza Diduszki po 30 minutach King przegrywał zaledwie 56:64. W kolejnej części gry znowu z dystansu trafiali Mike Scott i Nemanja Jaramaz, a po późniejszym wsadzie Shawna Kinga mieli już ponownie aż 18 punktów przewagi. Tego szczecinianie nie byli już w stanie odrobić. Ostatecznie Arged BMSlam Stal zwyciężyła 92:70.

 

To był świetny mecz Mike’a Scotta, który zdobył 29 punktów i 4 asysty. W ekipie gości wyróżniał się Martynas Sajus z 15 punktami i 8 zbiórkami.

 

Arged BM Slam Stal Ostrów Wlkp. - King Szczecin 92:70 (20:21, 27:17, 17:18, 28:14).

 

Punkty:

 

Arged BM Slam Stal Ostrów Wlkp.: Mike Scott 29, Casper Ware 14, Ivan Maras 11, Nemanja Jaramaz 9, Mateusz Kostrzewski 8, Shawn King 8, Przemysław Żołnierewicz 7, Michał Nowakowski 4, Daniel Szymkiewicz 2, Witalij Kowalenko 0, Szymon Łukasiak 0.

 

King Szczecin: Martynas Sajus 15, Mateusz Bartosz 13, Paweł Kikowski 13, Martynas Paliukenas 9, Jakub Schenk 8, Łukasz Diduszko 5, Tauras Jogela 3, Justin Watts 2, Chaz Williams 2, Dominik Wilczek 0.

 

TERMINARZ I WYNIKI ENERGA BASKET LIGI