Mateusz Borek: Damian Jonak potwornie rozczarowany.

 

Damian Jonak: Co mam powiedzieć. Nie czuję się przegrany. Nie wiem, jak to sędziowie widzieli. Przyjmuję to ze sportową postawą. Na pewno się z tym nie zgadzam.

 

Grzegorz Proksa i Maciej Miszkiń punktowali 77:75 dla ciebie. Trochę inaczej widzieli to sędziowie.

 

Też tak to widziałem. Sędziowie widzieli to inaczej. Nie zgadzam się z tym stanowczo, ale nie mogę tego zmienić. Wszyscy wiemy, że jeśli zawodnik walczy u siebie, jest miejscowy, to ściany bardziej mu pomagają niż przeszkadzają. To są niepisane reguły. Walkę wygrałem i nie rozumiem tego werdyktu, ale każdy ma swój punkt widzenia.

 

Co mamy zrobić? Rewanż?

 

Jak najbardziej, zawsze.