MB Boxing Night "Ostatni Taniec". Transmisja w Polsacie Sport, Super Polsacie i Polsacie Sport Fight

Sporty walki
MB Boxing Night "Ostatni Taniec". Transmisja w Polsacie Sport, Super Polsacie i Polsacie Sport Fight
Fot. MB Promotions

Wielki boks wraca do legendarnej hali. W tym zdaniu nie ma ani jednego przesadzonego słowa. W sobotę, w katowickim "Spodku" gala MB Boxing Night “Ostatni Taniec”. W walce wieczoru wschodząca gwiazda polskiego boksu – Robert Parzęczewski. Poza nim m.in. starcia Mariusza Wacha oraz Damiana Jonaka. Tylko dla tych trzech nazwisk warto poświęcić wieczór, a dziać się będzie dużo więcej! Transmisja gali “Ostatni Taniec” w Polsacie Sport, Polsacie Sport Fight oraz w Super Polsacie.

Gale organizowane przez Mateusza Borka to zawsze gwarancja bardzo dobrego poziomu sportowego, połączonego z doskonałą oprawą. Dziennikarz i komentator Polsatu od kiedy zabrał się za promowanie boksu, stawia sobie jeden cel - każda walka musi być taką, jaką sam chciałby obejrzeć. Rywale polskich pięściarzy zawsze są dobierani tak, by nie tylko nie byli skazani na porażkę, a mieli realne szanse odniesienia zwycięstwa. Starcia polsko-polskie są ustawiane tak, by niosły możliwie największa dawkę emocji. Nie inaczej będzie w sobotę. 

 

W walce wieczoru wystąpi Robert "Arab" Parzęczewski, który z każdym pojedynkiem staje się coraz bardziej gorącym nazwiskiem w polskim boksie. Dość powiedzieć, że niedawno dostał nawet propozycję walki o tytuł mistrza świata federacji WBA w kategorii super średniej z Callumem Smithem, ale wspólnie z promotorami uznał, że jeszcze za wcześnie. Nie dlatego, że się bał. Dlatego, że poważnie traktuje swoją karierę. Nie chodzi wyłącznie o szybki, finansowy strzał. Wielkie walki mają nadejść, choć po tym, co ostatnio wyczynia w ringu Parzęczewski, już jest o nim głośno. 

 

Nokauty na Tomasie Adamku, Saidzie Mbelwie, Andrzeju Soldrze, Timie Croninie, Jacksonie Juniorze oraz Dariuszu Sęku były niezwykle efektowne. 

 

- Po wygranej z Sękiem (ostatni pojedynek "Araba", wygrany już w drugiej rundzie), na temat Parzęczewskiego dostałem więcej pytań od amerykańskich kolegów w ciągu tygodnia, niż przed w całej poprzedniej karierze Polaka. Trzecia pozycja w ranking WBO wagi półciężkiej, fakt, że Robert może walczyć także w niższej kategorii wagowej, zrobił z niego atrakcyjnego rywala dla wielu promotorów - pisał dwa dni temu o Parzęczewskim nasz amerykański korespondent Polsat Sport, Przemysław Garczarczyk. 

 

W "Spodku" Parzęczewski zmierzy się z byłym tymczasowym mistrzem świata WBA w kategorii średniej, Dmitrijem Czudinowem, który ma na koncie 21 zwycięstw 4 porażki i jeden remis. 32-letni Rosjanin najlepsze czasy ma za sobą, ale na pewno będzie bardzo solidnym rywalem. To prawdopodobnie najtrudniejszy rywal w karierze Polaka. "Night Wolf" mistrzostwo świata w wersji tymczasowej zdobył w 2013 roku. Pokonał tedy Juana Camilo Novoę, a następnie dwukrotnie bronił tytułu: z Patrickiem Nielsenem oraz Mehdim Bouadlą. Zatrzymał go dopiero Chris Eubank Jr. To on jako jedyny pokonał go przed czasem. 

 

Walkę zakontraktowano na 10 rund. Jeśli Parzęczewski znów wygra efektownie, jego pozycja w rankingach kategorii super-średniej, do której się przeniósł z półciężkiej znacząco wzrośnie. 

 

- Jestem przygotowany na pełne 10 rund. Nie myślę o tym, że to musi być nokaut na siłę. Spokojnie, to wszystko samo przyjdzie - powiedział  nam Parzęczewski. 

 

Czudinow zapowiada, że jest w doskonałej formie. Miał walczyć w lutym na gali w Niemczech, ale ostatecznie do pojedynku nie doszło. Dlatego mógł skupić swoje myśli na sobocie 6 kwietnia 2019 roku i katowickim Spodku. Rosjanin na piątkowym ważeniu prezentował się doskonale. 

 

- Wygląd nie boksuje. Cieszę się, że jest dobrze przygotowany, mówi, że bardzo długo trenował do tego pojedynku. Przynajmniej nie wyjdzie po walce i nie powie, że miał za mało czasu na przygotowania. Wejdzie w najlepszej formie, a zejdzie pokonany - mówi Parzęczewski.

 

Fani wagi ciężkiej na pewno z ciekawością obejrzą kolejny pojedynek polskiego "Wikinga" Mariusza Wacha. Były pretendent do tytułu mistrza świata królewskiej kategorii wychodzi do ringu po dwóch porażkach z rzędu z Jarrellem Milerem oraz Arturem Szpilką. Ale nie czuje żadnej presji. 

 

- Okres porażek za mną. Przede mną tylko sobotni wieczór. To najważniejszy dzień - jestem gotowy w stu procentach. To będzie ciężki pojedynek, ale zwycięski - zapowiada Wach, którego nasz reporter Artur Łukaszewski zapytał o rywala - Martina Bakole (11-1).

 

- To niebezpieczny rywal. Przyjeżdża tutaj bez żadnej presji, ma niezwykle niewygodny styl, swobodnie wyprowadza ciosy. Będę musiał wyjść skoncentrowany, wysoko rączki. W pierwszej fazie będę musiał kontrolować, a później zmasowany atak - zapowiada "Wiking". 

 

- Emocji nie zabraknie. Mój rywal ma bardzo dobre warunki do tego, by zawiesić wysoko poprzeczkę. Sam o sobie mówi zwierzę - to z kolei Damian Jonak, który w Spodku zmierzy się z Anglikiem Andrew Robinsonem.  - Ma ładne, złote ząbki. Mam już na rozkładzie dwóch zawodników, którym wybiłem zęby, więc jakbym miał taki „skalp”, to byłoby naprawdę coś - dodaje, jak zwykle pewny siebie i dowcipny Jonak, który do tego pojedynku przygotowywał się z nowym szkoleniowcem, Amerykaninem Gusem Currenem, który do Polski trafił, jako ostatni szkoleniowiec Tomasza Adamka. 

 

- Trener skupił się, by udoskonalić rzeczy, które są u mnie na plus. Na przykład pracę lewą ręką i przede wszystkim balans ciałem - tak Jonak opowiada o efektach pracy z Gusem.  

 

Co jeszcze czeka nas w Spodku?

W pierwszej z walk zmierzą się już po raz trzeci Mateusz Rzadkosz i Tomasz Gromadzki. Jak zakończy się ta trylogia? Gdy "Zadyma" Gromadzki wchodzi do ringu, można spodziewać się fajerwerków. Przegrał tylko raz - właśnie z Rzadkoszem. Druga ich walka zakończyła się remisem. Czy tym razem padnie ostateczne rozstrzygnięcie?

O pas mistrza Polski w wadze super lekkiej zmierzą się Damian Wrzesiński (16-1-2, 5 KO) i Kamil Młodziński (11-2-4, 6 KO). Pierwszy z nich notuje serię trzech triumfów i pozostaje niepokonany od siedmiu występów. Czy pozostanie najlepszym polskim pięściarzem w tej kategorii? Tytuł spróbuje mu odebrać głodny zwycięstw Młodziński, który wrócił na zwycięską ścieżkę i wreszcie odnalazł odpowiednią drogę w sportowym życiu.

W trzecim pojedynku gali do ringu powróci Nikodem Jeżewski (16-0-1, 9 KO), który zmierzy się z posiadającym imponujący rekord Shawndellem Terellem Wintersem (11-1, 10 KO).

Prawdziwą gratką powinno być również starcie Patryka Szymańskiego z Robertem Talarkiem.

- Jeśli przegram, to kończę karierę - powiedział Szymański, który przecież wciąż traktowany jest jako wielki talent.

Karta walk MB Boxing Night: Ostatni Taniec:

Waga super średnia, 10 rund: Robert Parzęczewski (22-1, 15 KO) - Dmitrii Czudinow (21-4-2, 13 KO) - o Międzynarodowe Mistrzostwo Polski
Waga średnia, 8 rund: Damian Jonak (41-0-1, 21 KO) - Andrew Robinson (22-4-1, 6 KO)
Waga ciężka, 10 rund: Mariusz Wach (33-4, 17 KO) - Martin Bakole Ilunga (11-1, 8 KO) - o Międzynarodowe Mistrzostwo Polski
Waga średnia, 8 rund: Patryk Szymański (19-1, 10 KO) - Robert Talarek (23-13-2, 15 KO)
Waga junior ciężka, 8 rund: Nikodem Jeżewski (16-0-1, 9 KO) - Shawndell Terell Winters (11-1, 10 KO)
Waga super lekka, 10 rund: Damian Wrzesiński (16-1-2, 5 KO) - Kamil Młodziński (11-2-4, 6 KO) - o mistrzostwo Polski
Waga super średnia, 8 rund: Mateusz Rzadkosz (9-0-1, 3 KO) - Tomasz Gromadzki (9-1-1, 3 KO)

 

Transmisja z gali MB Boxing Night: Ostatni Taniec w Polsacie Sport i Polsacie Sport Fight od godz. 17:30, a w Super Polsacie od godz. 20:00.
B, ch, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze