Piłka nożna

Niespodziewany chętny na Balotellego!

Balotelli w spotkaniu Ligue 1 z AS Saint-Etienne (2:0), zamiast tradycyjnej cieszynki, zaprezentował kibicom coś zupełnie nowego. 36-krotny reprezentant Włoch wziął telefon i zademonstrował całemu światu oryginalną celebrę gola.

 

Pomysł niespełna 29-letniego snajpera urodzonego w Palermo, zainspirował zawodników marokańskiej drużyny - Youssoufia Berrechid. Po strzelonym golu prawie cała drużyna pobiegła w stronę ławki rezerwowych, żeby świętować. Jednak sęk w tym, że nie dostrzegli tego, co dzieje się na murawie.

 

W momencie, gdy gracz drużyny przeciwnej wrócił na własną połowę, arbiter wznowił zawody. Wówczas rywale przeprowadzili błyskawiczną akcję, kiedy naśladowcy "Super Mario" byli zajęci pozowaniem przed telefonem. Efekt był taki, że gracze Youssoufia Berrechid nie zdążyli się odpowiednio ustawić w defensywie i sprokurowali rzut karny. Przeciwnicy "jedenastkę" zamienili na wyrównującego gola.

 

 

 

WYNIKI I TABELA LIGUE 1