W drugiej rundzie, czyli 1/8 finału, zawodów w Szwajcarii Polka zmierzy się z rozstawioną z "trójką" Viktorią Kuzmovą. Z będącą 46. rakietą świata Słowaczką nigdy wcześniej nie grała.

 

Zajmująca 115. miejsce w rankingu WTA Polka po raz pierwszy nie musiała brać udziału w eliminacjach w imprezie WTA. Przy losowaniu par w pierwszej rundzie głównej drabinki los się do niej uśmiechnął - trafiła na 177. na światowej liście Zawacką.

 

Niespełna 18-letnia Świątek potrzebowała 65 minut, by pokonać starszą o rok rywalkę. W pierwszej odsłonie szybko objęła prowadzenie 5:1. Ukrainka zapisała gema przy własnym podaniu, a potem nieco niespodziewanie przełamała warszawiankę. Ta ostatnia następnie szybko zakończyła zwycięstwem tę odsłonę, a w kolejnej nie oddała przeciwniczce już nawet gema. Wykorzystała czwartą piłkę meczową.

 

Była to druga konfrontacja tych tenisistek - w ubiegłorocznym finale turnieju ITF w Budapeszcie także zwyciężyła Świątek.

 

Nastolatka ze stolicy rozgrywa pierwszy w karierze w pełni "dorosły" sezon. Pomijając start w reprezentacji Polski w Pucharze Federacji, przed zawodami w Lugano wystąpiła w tym roku w czterech imprezach WTA i w wielkoszlemowym Australian Open. Do głównej drabinki dostała się w jednym turnieju cyklu - w Budapeszcie zatrzymała się na drugiej rundzie. Podobnie potoczyły się jej losy w Melbourne.

 

Jeszcze we wtorek w pierwszej rundzie w Szwajcarii ma się zaprezentować Magdalena Fręch. Łodzianka, która do głównej drabinki dostała się z eliminacji, zmierzy się z rozstawioną z "siódemką" Szwedką Rebeccą Peterson.

 

Wynik meczu 1. rundy gry pojedynczej:

 

Iga Świątek (Polska) - Katarina Zawacka (Ukraina) 6:3, 6:0

 

WYNIKI, DRABINKA I TERMINARZ TURNIEJU WTA W LUGANO