Kołtoń: Bilans Ronaldo w decydującej fazie Ligi Mistrzów, czyli od ćwierćfinałów, jest imponujący. Strzelił 40 goli, to absolutny fenomen. Drugi w klasyfikacji Kickera jest Lionel Messi, który ma 16 bramek na koncie. Ronaldo trafił po raz kolejny.

 

Hajto: Przez wiele lat zarzucano mu, że nie strzela goli w ważnych meczach. W ciągu ostatnich pięciu sezonów zdobywa po dwie lub trzy bramki. Jest niesamowity. Kiedy odchodził z Realu Madryt wydawało się, że najlepszy czas jest za nim. Przeszedł do Juventusu i nadal robi swoje, strzela najważniejsze gole i jest kluczową postacią. Mamy na świecie dwóch "nadpiłkarzy".

 

Kołtoń: Chciałem zobaczyć Messiego na Old Trafford. Może nie był to genialny mecz w jego wykonaniu, ale to człowiek wyrastający ponad innych piłkarzy na świecie.

 

Hajto: Pokazał to przyjęciem, poruszaniem się. Kiedy był faulowany chciał pokazać swoją wyższość umiejętnościami. Mimo niskiego wzrostu potrafił poczekać, zastawić się. To zawodnik, od którego wielu piłkarzy powinno się uczyć.

 

Borek: Ronaldo grał w największych klubach świata i często wynik zależał od niego. Messi ma wielki wpływ na Barcelonę, jest największą gwiazdą tego zespołu, piłkarzem kosmicznym, ale często zdarzało się, że on miał lepsze uzupełnienie jakościowe niż Cristiano. On w wielkich meczach nie miał tego komfortu, co Messi. Kiedy Argentyńczyk nie miał dnia, to mógł liczyć, że strzeli Luis Suarez, Philippe Coutinho czy jeszcze ktoś inny. Kiedy przychodziły najważniejsze mecze, a Real nie był w topowej formie to strzelał tylko Ronaldo.

 

Fragment "Prawdy Futbolu" w załączonym materiale wideo. Cały odcinek można obejrzeć TUTAJ.

 

WYNIKI I TERMINARZ LIGI MISTRZÓW

 

Oglądaj na żywo największe europejskie gwiazdy piłki nożnej i ekscytujące zmagania najlepszych europejskich drużyn – fazy pucharowe Ligi Mistrzów UEFA i Ligi Europy UEFA 2018/2019 na kanałach Polsat Sport Premium 1 i Polsat Sport Premium 2, w Cyfrowym Polsacie, Plusie i IPLI. Prestiżowe rozgrywki dostępne są w telewizji, na komputerach, smartfonach i tabletach.