Szybkie akcje włocławian pozwoliły tej ekipie na prowadzenie 8:0 na początku spotkania. Później ta przewaga wzrastała - nawet do 15 punktów po wsadzie Ivana Almeidy. GTK zaczęło trafiać trójki i wynik wyglądał trochę lepiej z ich perspektywy. Anwil ciągle jednak prezentował się świetnie w ofensywie i po pierwszej połowie wygrywał aż 33:19. W drugiej kwarcie przewaga była coraz większa - po akcjach Chase’a Simona wynosiła już 22 punkty, a zespół trenera Pawła Turkiewicza nie potrafił odpowiednio zareagować w defensywie. Gospodarze grali bardzo swobodnie w ataku, a po pierwszej połowie wygrywali aż 68:37.

 

GTK w trzeciej kwarcie starało się odrabiać straty i wykorzystać mniejszą koncentrację rywali. Anwil nie pozwalał jednak na zbyt wiele i kontrolował wydarzenia na parkiecie. Sporo minut na parkiecie dostawali Aleksander Czyż i Michał Ignerski, a m.in. dzięki trafieniu Aarona Broussarda po 30 minutach było aż 88:54. W czwartej kwarcie przewaga ekipy trenera Igora Milicicia wynosiła już 40 punktów po akcji Czyża, a "setkę" wsadem przekroczył wcześniej wspomniany Ignerski. Ostatecznie mistrzowie Energa Basket Ligi zwyciężyli aż 113:81.

 

Najlepszym strzelcem gospodarzy był Chase Simon z 22 punktami i 4 asystami. Myles Mack zdobył 13 punktów, 5 zbiórek i 4 asysty dla gości.

 

Anwil Włocławek - GTK Gliwice 113:81 (33:19, 35:18, 20:17, 25:27)

 

Anwil Włocławek: Chase Simon 22, Josip Sobin 16, Jarosław Zyskowski 15, Walerij Lichodiej 11, Ivan Almeida 10, Michał Ignerski 10, Aaron Broussard 8, Aleksander Czyż 8, Igor Wadowski 5, Kamil Łączyński 3, Szymon Szewczyk 3, Adam Piątek 2.

 

GTK Gliwice: Myles Mack 13, Marek Piechowicz 12, Desmond Washington 12, Maverick Morgan 11, Kacper Radwański 10, Jakub Dłoniak 8, Szymon Kiwilsza 8, Dawid Słupiński 5, Piotr Robak 2, Riley LaChance 0

 

WYNIKI I TERMINARZ ENERGA BASKET LIGI