Olympique Lyon gra u siebie i wystarczy mu remis, natomiast piłkarki ze stolicy Francji muszą absolutnie wygrać. W futbolu wszystko jest możliwe, a Kiedrzynek jest wyjątkowo zmotywowana. Nie zagrała w niedawnym przegranym ćwierćfinale Ligi Mistrzyń z Chelsea, bo na mecze w tych rozgrywkach trener wystawiał jej konkurentkę Christine Endler, reprezentantkę Chile. Jednak we francuskiej lidze to Polka stała w bramce praktycznie w każdym meczu. Tak też powinno być w sobotni wieczór.

 

Paulina Dudek wyleczyła już kontuzję, jednak uzdolniona lewa stoper raczej zasiądzie na ławce rezerwowych, bo konkurencja w PSG jest ogromna, a kadra naszpikowana reprezentantkami kraju. Nasze panie są bojowo nastawione i, jak widać na zdjęciach, bardzo dobrze nastawione psychicznie.

 

 

 

Przed wieczornym starciem w Lyonie oba zespoły zdobyły po 53 punkty, jednak gospodynie mają małą przewagę, bo w Paryżu zremisowały 1:1. Podopiecznym byłego zawodnika FC Nantes Reynalda Pedrosa wystarczy więc nawet remis.

 

Kiedrzynek czeka z pewnością sporo pracy, bo w Olympique aż roi się od klasowych napastniczek, z najlepszą na świecie zdobywczynią Złotej Piłki Adą Hegerberg. Lyon ma różnicę bramek +71 bramek, a PSG "tylko" +47. To również kryterium, które trzeba wziąć pod uwagę w końcowym rozliczeniu.

 

Piłka kobieca cieszy się we Francji coraz większym zainteresowaniem. Z 2 200 000 zrzeszonych zawodników, aż 10% stanowią panie. W czerwcu i lipcu nad Sekwaną odbędą się Mistrzostwa Świata Kobiet.

 

W sobotę na Groupama Stadium ma zasiąść ponad 25 tysięcy widzów, do piątku rozprowadzono 23 540 biletów. To już jest nowy rekord frekwencji na meczu ligi kobiecej.

 

Trzymajmy kciuki za Kiedrzynek i Dudek, tym bardziej, że mecz będzie transmitowany, Mimo tego, że… męska Ligue 1 też rozgrywa swoją kolejkę spotkań.