Tomasz Swędrowski: Takiego obrotu sprawy chyba się nie spodziewaliście?

 

Mateusz Bieniek: Na pewno. Po pierwszym secie, w którym zagraliśmy świetną siatkówkę, chyba się troszkę rozluźniliśmy. Trzeba też oddać Zawierciu, że zagrali kapitalnie. Wygrali zasłużenie.

 

Jeszcze przed świętami jest rewanżowe spotkanie. Później rywalizacja tutaj, chyba o tym marzycie. Droga pod górę się zrobiła.

 

Chyba pierwszy raz będę się cieszył, jak będziemy trenować w święta. Mam nadzieję, że wygramy w Zawierciu. Spodziewamy się, że będzie tam niezły kocioł. Jestem dobrej myśli.

 

Wszyscy mówią, że trafisz do Cucine Lube Civitanova.

 

Nie mogę o tym mówić.

 

Ale odchodzisz?

 

Odchodzę. Trzy lata w Kielcach, trzy lata w Kędzierzynie-Koźlu i teraz podpisałem kontrakt o podobnej długości.

 

Kiedy to ogłosisz oficjalnie?

 

Myślę, że decyzję podejmie mój nowy pracodawca.

 

WYNIKI I TERMINARZ PLUSLIGI