Munguia – Hogan. Transmisja w Polsacie Sport Extra

Sporty walki
Munguia – Hogan. Transmisja w Polsacie Sport Extra
Fot. PAP

Jaime Munguia wraca do Meksyku, by stoczyć swój prawdopodobnie ostatni pojedynek w wadze superpółśredniej. W nocy z soboty na niedzielę (polskiego czasu) będzie bronił w Monterrey tytułu organizacji WBO w starciu z Australijczykiem Dennisem Hoganem. Transmisja walki w Polsacie Sport Extra.

Dennis Hogan (28-1-1, 7 KO) tak naprawdę jest Irlandczykiem, który przeprowadził się na Antypody i tam wiedzie mu się całkiem dobrze w karierze zawodowego pięściarza. Wygrał sześć ostatnich walk i teraz po raz pierwszy stanie przed szansą wywalczenia tytułu mistrza świata, choć trzeba od razu zaznaczyć, że faworytem nie będzie.

 

Munguia także nie był fawoytem, kiedy w maju ubiegłego roku stawał do pojedynku z Sadamem Alim. Owszem, ci którzy widzieli go wcześniej mówili, że to niebezpieczny, silny chłopak, ale Sadam Ali opromieniony sensacyjną wygraną z Miguelem Angelem Cotto w najczarniejszych snach nie mógł spodziewać się takiego lania jakie wtedy dostał od młodego Meksykanina.

 

22-letni Jaime Munguia (32-0, 26 KO) dalej jest młody i głodny wielkich sukcesów. Tyle że już w nowej wadze, jego przenosiny do kategorii średniej są ponoć przesądzone. Zbijanie zbędnych kilogramów do wagi superpółśredniej przychodzi mu z ogromnym trudem, więc wszystko wskazuje na to, że walka z Hoganem będzie jego ostatnią obroną w tym limicie. Później poszuka swojej szansy w wadze w której króluje jego sławny rodak, Saul Alvarez, a Giennadij Gołowkin nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

 

Tak więc ewentualne starcia z Jarrettem Hurdem, Jermellem Charlo, czy Tony Harrisonem, najlepszymi obok Mungui w kategorii superpółśredniej, trzeba będzie odłożyć na później, gdy oni też zdecydują się pójść w ślady młodego Meksykanina, który już myśli o wielkich walkach z Gołowkinem i Alvarezem. Promotorzy zacierają dłonie na samą myśl o takich wojnach, Jaime Munguia to przecież pięściarz ogromnych możliwości, ma wszystko, by kiedyś stawić im czoła. I dopiero takie walki mogą z niego zrobić wielką gwiazdę.

 

Najpierw jednak musi wygrać przed własną publicznością w Monterrey. 34-letni Denis „Hurricane” Hogan nie przestraszy się meksykańskiego dopingu, będzie się bił twardo, tyle że z niewielkimi szansami na wygraną. Prawda jest taka, że nie ma międzynarodowego doświadczenia na tym poziomie. Jedyny znany pięściarz z którym walczył to Jack Culcay, były rywal Macieja Sulęckiego, którego pokonał wyraźnie w grudniu 2015 roku. Punktacja sędziów: 117:111, 119:109, 116:112 nie pozostawiała najmniejszych wątpliwości, kto był lepszy.

 

Po porażce z urodzonym w Ekwadorze Niemcem, Hogan wrócił do walk z niżej notowanymi pięściarzami, wygrał sześć walk z rzędu co dało mu pozycję nr 1 w rankingu WBO. I dlatego to on jest przeciwnikiem Munguii w pojedynku o mistrzowski pas. Dla Meksykanina będzie to czwarta obrona tytułu, zapewne ostatnia w tej kategorii. I wygląda na to, że nie będzie to najtrudniejsza walka w jego karierze.

 

Transmisja z gali Mungia - Hogan w Polsacie Sport Extra w nocy z soboty na niedzielę od godz. 3.00

Janusz Pindera, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze