Ci kibice z Ostrowa, którzy wybrali się na spotkanie do Tarnowa byli świadkami historycznego wydarzenia. Żużlowcy Ostrovii nigdy wcześniej w swojej historii nie potrafili pokonać Unii na jej torze. Przed sobotnią konfrontacją szansa na odwrócenie złej karty była spora, ponieważ gospodarze przystąpili do rywalizacji bez kontuzjowanego Artura Mroczki. Mimo to, faworytami byli tarnowianie, którzy rozpoczęli sezon od dwóch zwycięstw - odpowiednio u siebie z Lokomotivem Daugavpils oraz na wyjeździe ze Zdunek Wybrzeżem Gdańsk. Można było przypuszczać, że nawet z problemami kadrowymi, spadkowicz z elity będzie w stanie załatać dziurę.

 

Beniaminek postawił jednak bardzo wysokie warunki. Podopieczni Mariusza Staszewskiego po pierwszej serii startów prowadzili 13:11. Na półmetku zawodów przewaga wzrosła do czterech oczek (23:19). Jednym z kluczowych biegów dla losów końcowego wyniku był ten jedenasty, w którym Tomasz Gapiński w duecie z Renatem Gafurovem uporali się z Wiktorem Kułakowem i Przemysławem Koniecznym, wygrywając 4:2. Wówczas na tablicy świetlnej wynik brzmiał 36:30 dla ostrowian. Przed biegami nominowanymi przewaga gości stopniała do czterech punktów, ale dwa remisy w 14. oraz 15. wyścigu zagwarantowały bezcenny triumf przyjezdnym.

 

Najlepiej punktującym Unii był Artur Czaja, który zaczął od "śliwki", ale potem był liderem zespołu. W barwach beniaminka ciężko wyróżnić tego jedynego, ponieważ świetnie zaprezentowali się wszyscy zawodnicy, a zbliżony dorobek zanotowali Aleksandr Łoktajew, Tomasz Gapiński i Grzegorz Walasek. Dla Ostrovii to druga wygrana w tym sezonie.

 

Unia Tarnów: 43
9. Peter Ljung (3,2,2,1,2) 10
10. Przemysław Konieczny (0) 0
11. Daniel Kaczmarek (1,0,3,3,1*) 8+1
12. Artur Czaja (0,3,1*,2*,3,3) 12+2
13. Wiktor Kułakow (2*,3,1,2,0) 8+1
14. Dawid Rempała (U,0) 0
15. Mateusz Cierniak (W,2,3,0,0,0) 5

 

Arged Malesa TŻ Ostrovia Ostrów Wielkopolski: 47
1. Aleksandr Łoktajew (2,1*,3,2,1*) 9+2
2. Renat Gafurov (1,2,2*,1) 6+1
3. Tomasz Gapiński (3,2,0,3,2) 10
4. Nicolai Klindt (2*,1*,3,0,0) 6+2
5. Grzegorz Walasek (1,3,1,2,3) 10
6. Kamil Nowacki (3,1,1*) 5+1
7. Marcin Kościelski (1,0,0) 1