Serie A1: Leon lepszy od Bednorza w pierwszym półfinale. Obaj w rolach głównych

Siatkówka

Drużyna Sir Safety Conad Perugia pokonała Azimut Leo Shoes Modena 3:1 (25:15, 26:24, 21:25, 26:24) w pierwszym meczu półfinału mistrzostw Włoch. Najlepszym zawodnikiem spotkania został Wilfredo Leon, który zdobył dla gospodarzy 24 punkty. W drużynie gości najskuteczniejszy był Bartosz Bednorz, zdobywca punktów siedemnastu. Gospodarze grali bez Aleksandara Atanasijevicia, zawieszonego za awanturę po meczu z Monzą. Dobra dla nich wiadomość jest taka, że karę skrócono z trzech do jednego spotkania.

Początek meczu należał do Perugii. Po przejęciu serwisu na zagrywce gospodarzy stanął Marko Podrascanin i w boisko. Zrobiło się 4:1. 6:2 i 7:2 po akcjach Leona. Najpierw przy potrójnym bloku popisał się atakiem po ciasnym skosie, a po chwili asem serwisowym. Pięknym atakiem odpowiedział Bartosz Bednorz, ale Modena przegrywała już 3 do 8. Dwa ze zdobytych punktów goście zawdzięczali błędom rywali. Sami też je popełniali. 10:4 zrobiło się po nieudanej zagrywce Bednorza, który w kolejnej akcji zrehabilitował się udanym atakiem z drugiej linii. W kilku następnych akcjach ekipy wymieniały ciosy, ale Perugia po krótkim oddechu gospodarze znów przycisnęli. Lanza trafił Bednorza silną zagrywką, piłka wyszła w aut i zrobiło się 15:7. Siatkarze Sir Safety ryzykowali, bo czuli, że we wtorkowy wieczór zagrywka jest ich mocną stroną.

 

Przy stanie 16:10 zrobiło się trochę nerwowo, bo gospodarze zażądali wideoweryfikacji po akcji Leona. A od początku spotkania techniczne problemy uniemożliwiały korzystanie z telewizyjnego podglądu. Okazało się jednak, że wszystko wróciło do normy, a po wglądzie w monitory, sędziowie orzekli, że przyszły reprezentant Polski pomylił się w ataku. To nieco go zdeprymowało, bo w kolejnej akcji Leon został zatrzymany blokiem. Goście zaczęli mozolnie odrabiać straty, więc przy stanie 16:12 trener Lorenzo Bernardi poprosił o przerwę. To przyniosło skutek, po dobrych zagrywkach Leona wynik brzmiał 20:13. Wiatr coraz mocniej dął w żagle gospodarzy, którzy już nie pozwolili Modenie na wiele. Pierwszego seta wygrali 25:15.

 

Druga partia rozpoczęła się od udanego ataku Bednorza i siatkarze trenera Julio Velasco pierwszy raz w tym meczu objęli prowadzenie. Kolejne ataki i wyniki 2:1 i 3:2 dla gości to także zasługa polskiego przyjmującego. W odróżnieniu od pierwszego seta, tym razem gra była bardzo wyrównana, a drużyny prześcigały się w liczbie zepsutych zagrywek. Goście bardzo często szukali na boisku Bednorza, który kończył akcje ze zmiennym szczęściem. Próba ataku po ciasnym skosie skończyła się wpakowaniem piłki w siatkę w połowie jej wysokości, chwilę później Polak pięknym atakiem po prostej doprowadził do remisu 8:8. Wciąż mnożyły się jednak błędy serwisowe. Perugia zaczęła uciekać rywalom w drugiej części tego seta. Ricci zatrzymał Mazzone pojedynczym blokiem, Leon wbił dwa "gwiździe" i gospodarze objęli prowadzenie 17:13. W pełni kontrolowali wydarzenia na boisku, a goście znów popełniali błędy przy zagrywce. Trafiali w siatkę, wyrzucali w aut, a nawet przekraczali linię dziewiątego metra.

 

Błędy przydarzały się też gospodarzom. Leon przeszkodził w odbiorze zagrywki i piłka wróciła na stronę Modeny, gdy po chwili znów znalazła się na "połówce" gospodarzy, Leon huknął jak z armaty i zakończył akcję. W końcówce gra znowu się wyrównała, siatkarze Julio Velasco osiągnęli nawet małą przewagę, obronili pierwszą piłkę meczową i doprowadzili do stanu 24:23. Kolejnej okazji do zakończenia seta nie wykorzystał Leon, a po ataku Bednorza na tablicy wyników pojawił się remis. Set zakończył sie akcją, w której głównymi bohaterami znów byli Leon i Bednorz. Pierwszy atomowym serwisem odsunął rywali od siatki, drugi nie trafił ataku po skosie i Perugia wygrał tę partię 26:24.

 

Po dwóch setach: najskuteczniejsi w swoich zespołach byli Bednorz - 8 punktów atakiem i Leon, który zdobył 12 punktów atakiem i asami serwisowymi. W roli głównej Bednorz wystąpił też na początku trzeciej partii. Najpierw wyprowadził swój zespół na prowadzenie 2:1, by po chwili wpaść w siatkę, co dało punkt rywalom. Przy prowadzeniu Perugii 4:3 na zagrywkę powędrował Leon. Ponieważ serwował jak natchniony, trener Velasco poprosił o przerwę. Udało się, po powrocie na boisko Leon wpakował piłkę w siatkę, ale po serwisie Bednorza, to właśnie przyszły reprezentant Polski znów fantastycznie zakończył akcję gospodarzy. Po krótkim okresie przewagi Perugii goście odrobili straty. Do stanu 10:10 doprowadził Bednorz, kończąc atak z bardzo trudnej pozycji. Gdy bez bloku w boisko nie trafił Leon, przyjezdni wyszli na prowadzenie 12:11. Trzynasty punkt dołożył po chwili Zaytsev. Gdy ten sam zawodnik pomylił się na "czystej" siatce, znów był remis - 15:15. I znów zaczęła się gra "cios za cios". Gospodarzy na prowadzenie 18:17 wyprowadził Leon, wbijając kolejny gwóźdź w parkiet. Przy stanie 19:19 poszedł na zagrywkę, ale po udanej akcji Bednorza, szybko z pola serwisowego zniknął. Z kolei Polak popisał się trudną zagrywką i Modena prowadziła 21:19. Robiło się coraz bardziej nerwowo, atmosfera udzielała się też sędziom, którzy popełniali błędy. Na szczęście wideoweryfikacjia działała już bez zarzutu. Modena zaczęła uciekać rywalom, mylił się nawet Leon i ostateczni goście zwyciężyli w tej partii 25:21. 

 

Kolejny set miał zaskakujący początek. Leon nie mógł przebić się przez skuteczny blok gości, którzy objęli prowadzenie 3:0, a później 4:1. Lider Perugii popisał się czwartym asem, ale kolejną zagrywkę już wyrzucił w aut. Gospodarze zdołali odrobić stratę, doprowadzili do remisu 6:6, a przy stanie 7:7 asem serwisowym popisał się Lanza. Pierwszy raz w tym secie Perugia objęła prowadzenie. Po pięknej kiwce Leona i jego potężnym ataku w następnej akcji było już 10:8 dla podopiecznych trenera Bernardiego. Gospodarze bardzo dużo piłek kierowali do Leona, ten miał co raz więcej kłopotów z wykańczaniem akcji, ale gdy już zdobywał punkty, robił to niezwykle spektakularnie. Przy stanie 15:12 dla Perugii trener dał odpocząć Bednorzowi, a Ricci podwyższył prowadzenie. Goście zmniejszyli stratę do jednego punktu, w czym udział mieli... Leon i Colaci, którzy przeszkodzili sobie przy odbiorze piłki, a później jeszcze chwilę zacięcie dyskutowali. Była to rozmowa konstruktywna i pobudzająca Leona, który zakończył dwie kolejne akcje i Perugia prowadziła 20:17. Wydawało się w tym momencie, że gospodarze zmierzają w stronę zakończenia meczu, ale... drugi oddech złapali gracze Modeny i doprowadzili do remisu 21:21. W tym momencie na boisku ponownie był już Bednorz.

 

Sprawy w swoje ręce chciał wziąć wtedy Leon, zdobył punkt z ataku, ale serwis kompletnie mu nie wyszedł. Z drugiej strony pomylił się Bednorz, a za chwile znów był remi 23:23. Po ataku Lanzy gospodarze mieli piłkę meczową, ale seria nieudanych serwisów trwała. Mecz skończył się błędem Urnauta, który trafił piłką w antenkę. Perugia wygrała seta 26:24, a cały mecz 3:1.

 

W drugim spotkaniu Cucine Lube Civitanova pokonało na wyjeździe Diatec Trentino. Mecz rozstrzygnął się w pięciu setach. Szczególnie zacięta była czwarta partia, jak również tie-break.

 

Sir Safety Conad Perugia - Azimut Leo Shoes Modena 3:1 (25:15, 26:24, 21:25, 26:24)

 

Diatec Trentino - Cucine Lube Civitanova 2:3 (25:20, 23:25, 25:19, 26:28, 19:21)

 

WYNIKI I TERMINARZ SERIE A1

WŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze