Muzaj o kontrakcie z ONICO: Siedzę w Warszawie i jestem gotowy do gry

Siatkówka

– Przyznam się, że było dużo nerwów. Duża grupa ludzi była zaangażowana w tę całą szybką akcję. Kiedy to się nie udało, było rozczarowanie. Rozpoczynał się mecz, trzeba więc się było skupić na tym spotkaniu. Teraz będziemy myśleć, co dalej i tak naprawdę nie wiem, co się może zdarzyć. Siedzę w Warszawie i jestem gotowy do gry i do pomocy – powiedział Maciej Muzaj.

Były atakujący Trefla Gdańsk miał zastąpić kontuzjowanego Bartosza Kurka, ale Zarząd Polskiej Ligi Siatkówki stwierdził, że zgodnie z Regulaminem Profesjonalnego Współzawodnictwa, nie jest możliwe przeprowadzenie transferu medycznego za tego gracza. Muzaj pojawił się na Torwarze, mógł jednak tylko obejrzeć mecz w roli kibica.

Bożena Pieczko: Zastanawiam się, co siedzi w głowie Macieja Muzaja po tym, jak stał się zawodnikiem ONICO i tak jak szybko nim został, tak szybko przestał nim być?

Maciej Muzaj: Trochę smutku, bo chyba mogę powiedzieć, że przegraliśmy mecz. Nie wiem, jak moja sytuacja w ONICO się rozwiąże. Na dziś nie mogę grać. Wszystko było załatwiane na ostatnią chwilę, w ciągu jednego, czy półtora dnia. Wydawało się, że wszystko będzie załatwione i będę uprawniony do bycia w meczowej czternastce. Tuż przed meczem poszedł komunikat, że jednak nie. Teraz czekam, co dalej, jakie ruchy planuje ONICO. Jestem cały czas z chłopakami z Warszawy. Dziś mogłem im tylko kibicować, ale mam nadzieję, że będę mógł im jeszcze pomóc w tym sezonie.

Nie wiem, jakie są plany. Czy klub będzie się odwoływał, czy będzie szukał innej opcji. Przyznam się, że było dużo nerwów. Duża grupa ludzi była zaangażowana w tę całą szybką akcję. Kiedy to się nie udało, było rozczarowanie. Rozpoczynał się mecz, trzeba więc się było skupić na tym spotkaniu. Teraz będziemy myśleć, co dalej i tak naprawdę nie wiem, co się może zdarzyć. Siedzę w Warszawie i jestem gotowy do gry i do pomocy.

Zapytam o informację, która obiegła ostatnio siatkarski świat, czyli kontrakt z rosyjskim klubem Gazprom-Jurga-Surgut. Dlaczego wybrałeś ten kierunek, a nie np. włoski?

Myślę, że występy w barwach Trefla Gdańsk w Lidze Mistrzów bardzo pomogły mi w uzyskaniu tego kontraktu. Były wątpliwości, bo jest to dla mnie potężne wyzwanie. Zdecydowałem, że jestem gotowy na takie wyzwanie. Jak to będzie wyglądać? Nie mam pojęcia, ale jestem bardzo ciekawy tego wszystkiego. Ciekawy ich kultury i tego, jak wygląda ta liga.

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

Bożena Pieczko, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze