W pierwszym starciu obu drużyn w stolicy Czech ekipa Chelsea wygrała 1:0 po bramce Marcosa Alonso w końcówce meczu. W rewanżu na gole nie trzeba było tak długo czekać.

 

Spotkanie zaczęło się fenomenalnie dla gospodarzy, którzy po siedemnastu minutach gry prowadzili już 3:0. Wynik meczu otworzył Pedro, który sfinalizował kapitalną akcję całego zespołu. Piłka przechodziła od zawodnika do zawodnika jak po sznurku, a byłemu piłkarzowi Barcelony nie pozostało nic innego jak skierować futbolówkę do siatki. Kilka minut później reprezentanta Hiszpanii wyręczył... Simon Deli, a więc reprezentant klubu z Czech. Pedro dostał znakomitą piłkę wzdłuż linii bramkowej, ale trafił w słupek. Niefortunnie nastrzelony został defensor Slavii, tym samym podwyższając prowadzenie Chelsea.

 

Na początku drugiego kwadransa gry na listę strzelców wpisał się Oliver Giroud, któremu asystował będący w niesamowitej dyspozycji Pedro. Dla Francuza był to już dziesiąty gol w tej edycji, stając się jednocześnie trzecim piłkarzem w historii Ligi Europy, który zanotował dwucyfrową zdobycz w pojedynczym sezonie tych rozgrywek.

 

Wydawało się, że kibice na Stamford Bridge będą świadkami pogromu naszych południowych sąsiadów, ale ci pokazali, że dotarcie do ćwierćfinału Europa League nie było dziełem przypadku. W 26. minucie pierwszy raz Kepa Arrizabalaga został pokonany przez Tomasa Soucka.

 

Sześciokrotni mistrzowie Anglii odpowiedzieli minutę później. Tym razem to Giroud asystował przy golu Pedro, który tym samym uczestniczył przy wszystkich bramkach londyńczykow w tym meczu. Do przerwy nic nie zapowiadało małego trzęsienia ziemi...

 

The Blues poczuli się zbyt pewni swego, mając wysokie prowadzenie w dwumeczu, za co szybko zostali skarceni. Już w 51. minucie dla Slavii trafił Petr Sevcik. Ten gol został jeszcze przyjęty przez Mauricio Sarriego ze spokojem, ale konsternacji nie było końca, kiedy cztery minuty później ten sam piłkarz zdobył kontaktową bramkę dla Slavii.

 

Wynik 4:3 dla Chelsea sprawił, że prażanie uwierzyli w niemożliwy - jeszcze kilkanaście minut wcześniej - scenariusz. Kibice gospodarzy łapali się za głowy, mając świadomość, że "tylko" dwie bramki czeskiej ekipy dzielą ją od awansu.

 

O tym, że miejscowi nie byli pewni swego świadczy wyraźna gra na czas. Z tego powodu nawet żółtą kartką za opóźnianie gry został ukarany Arrizabalaga.

 

Chelsea wykorzystała jednak swoje doświadczenie, i choć z małymi problemami, ale jednak zasłużenie zapewniła sobie awans do półfinału Ligi Europy, w którym zmierzy się z Eintrachtem Frankfurt. Piłkarze z Pragi mogą natomiast z podniesionymi głowami wracać do domu po walce do samego końca. Dla Slavii była to niewątpliwie piękna przygoda w obecnej edycji tych rozgrywek.

 

Chelsea - Slavia Praga 4:3 (4:1)
Bramki: Pedro 5, 27, Deli 10 (s), Giroud 17 - Soucek 26, Sevcik 51, 55

 

Chelsea: Kepa Arrizabalaga - Emerson, David Luiz, Andreas Christensen, Cesar Azpilicueta - Ross Barkley (70. Jorginho), Mateo Kovacic, N'Golo Kante - Eden Hazard (65. Willian), Oliver Giroud, Pedro (86. Callum Hudson-Odoi)

 

Slavia: Ondrej Kolar - Ondrej Kudela, Michael Ngadeu, Simon Deli - Tomas Soucek, Alex Kral - Jan Boril, Ibrahim Traore, Jaromir Zmrhal (85. Milan Skoda) - Lukas Masopust (52. Peter Olayinka), Petr Sevcik (78. Miroslav Stoch)

 

Żółte kartki: Kante, Emerson, Arrizabalaga, Luiz - Soucek, Kudela

 

WYNIKI I TERMINARZ LIGI EUROPY

 

Oglądaj na żywo największe europejskie gwiazdy piłki nożnej i ekscytujące zmagania najlepszych europejskich drużyn – fazy pucharowe Ligi Mistrzów UEFA i Ligi Europy UEFA 2018/2019 na kanałach Polsat Sport Premium 1 i Polsat Sport Premium 2, w Cyfrowym Polsacie, Plusie i IPLI. Prestiżowe rozgrywki dostępne są w telewizji, na komputerach, smartfonach i tabletach.