Josh Kelly, olimpijczyk z Rio de Janeiro, ma 25 lat i dopiero 8 walk na koncie. Wszystkie wygrał, w tym sześć przed czasem. Trenowany przez doświadczonego Adama Bootha jest nadzieją brytyjskiego boksu. Runowski, rówieśnik Anglika, choć też niepokonany (17-0, 3 KO) ostatnio jakby trochę zapomniany i niechciany przez liczących się promotorów, stoi przed wielką szansą, by im udowodnić, że się mylą. Problem w tym, że pokonać Josha Kelly w Londynie będzie bardzo ciężko. I to nie dlatego, że jak zajdzie taka potrzeba, to pomogą mu sędziowie. Myślę, że nie będzie tego potrzebował, potrafi wystarczająco dużo, by wygrać z Polakiem.

 

W 2012 roku zdobył brązowy medal Młodzieżowych Mistrzostw Świata. W kolejnym był już mistrzem Anglii seniorów. W 2015 r znów stał na podium dużej, międzynarodowej imprezy. Na rozgrywanych w Baku I Igrzyskach Europejskich wywalczył brązowy medal, a w 2016 reprezentował Wielką Brytanię na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro. Liczył tam na medal, ale w starciu z późniejszym mistrzem tych igrzysk Daniyarem Jeleussinowem górą był Kazach. Dziś kolega Josha Kelly w grupie Matchroom.

 

„Pretty Boy” teoretycznie mógłby jeszcze powalczyć o olimpijskie marzenia, bo zawodowcy mogą startować na igrzyskach, ale dziś ma inne priorytety, chce zostać mistrzem świata. A Runowski, jak twierdzi, będzie tylko kolejną przeszkodą na drodze do celu, którą trzeba usunąć.

I zapewne Kelly to zrobi, choć polski pięściarz może być dla niego trudnym rywalem. Nie zdziwię się, jak wytrzyma pełny dystans i przegra na punkty. Warto pamiętać, że dla Runowskiego będzie to pierwszy pojedynek który stoczy poza granicami Polski. Stawką w tej zakontraktowanej na 10 rund walki będzie pas WBA International w wadze półśredniej.

 

Na gali w Londynie zobaczymy kilka znanych postaci boksu brytyjskiego. Kolejną walkę stoczy Conor Benn, syn znakomitego przed laty Nigela Benna, pokaże się też kolejny olimpijczyk z Rio de Janeiro i złoty medalista ME 2015 Joe Cordina oraz były zawodowy mistrz Europy wagi ciężkiej Dereck Chisora.

 

„Del Boy” gotów był zastąpić złapanego na dopingu Jarrella Millera i walczyć z Anthonym Joshuą 1 czerwca w nowojorskiej Madison Square Garden, ale Eddie Hearn chyba znajdzie dla swojego mistrza innego rywala. Chisora w ostatniej walce został znokautowany przez Diliana Whyte’a i teraz musi odbudować nadszarpniętą renomę. Urodzony w Kosowie obywatel Niemiec, aktualnie mieszkający w Hiszpanii, 28-letni Senad Gashi powinien mu w tym pomóc, ale Chicora musi uważać. „GachineGun” ma ciężkie ręce, wszystkie 17 wygranych walk zakończył przed czasem. Ostatni pojedynek, z Carlosem Takamem (też w Londynie) przegrał jednak w podobny sposób.

 

Gospodarze liczą też na zwycięstwo innego swojego „ciężkiego” Dave’a Allena, który zmierzy się z 40-letnim Lucasem Brownem. Australijczyk ma wprawdzie lepszy rekord od 13 lat młodszego Anglika i tylko jedną porażkę z Dillianem Whyte’em na koncie, ale ostatni, szczęśliwie wygrany pojedynek z Kamilem Sokołowskim pokazał, że najlepsze czasy ma już za sobą. I jego przegrana z Allenem wcale mnie nie zdziwi.

 

Transmisja gali Allen - Browne z walką Przemysława Runowskiego od godziny 20.30 w Polsacie Sport Extra.