Zaplanowany na sobotnie popołudnie finał żużlowego Złotego Kasku w Pile został odwołany z powodu złego stanu toru - poinformowali organizatorzy. Nieznany jest nowy termin zawodów.

 

Przed początkiem turnieju kilku żużlowców zakwestionowało stan pilskiego toru, m.in. na jednej z prostych wystawał krawężnik, który ich zdaniem, zagrażał bezpieczeństwu uczestników.

 

"Wielu z nas przyjechało tutaj wiele kilometrów, niestety, tor nie został regulaminowo przygotowany. Nie chodzi tu o nawierzchnię, ale o bandy i krawężniki. To jest bardzo niebezpieczne. My osiągamy spore prędkości w trakcie jazdy. Podjęliśmy wszyscy taką, a nie inną decyzję, przykro nam bardzo z tego powodu" - mówił zawodnik Fogo Unii Leszno Piotr Pawlicki na antenie Polsat Sport.

 

Ten mankament pilskiego stadionu nie jest jednak czymś nowym, a w tym roku odbyły się już dwie imprezy - mecz drugiej ligi oraz turniej eliminacyjny Złotego Kasku.

 

"To nie jest jednak dla mnie argument. Złoty Kask to druga impreza po mistrzostwach Polski, w Pile mieli ścigać się najlepsi zawodnicy w kraju. Nas żużlowców rozlicza się z każdej błahostki, detalu, a tu takie niedociągnięcie ze strony organizatora" - dodał inny z uczestników Piotr Protasiewicz (Stelmet Falubaz Zielona Góra).

 

Decyzja o odwołaniu zawodów zapadła w ostatniej chwili, gdy stadion był już pełny kibiców, w parku maszynowym grzały się motocykle, ruszyła telewizyjna transmisja w Polsacie Sport. 

 

Warto przypomnieć, że dla uczestników ważne miało być nie tylko trofeum Złoty Kask, ale również możliwość uzyskania kwalifikacji na międzynarodowe eliminacje do cyklu przyszłorocznego Grand Prix oraz tegorocznych mistrzostw Europy. Prawo startów w eliminacjach miało uzyskać czterech najlepszych żużlowców, a dwóch kolejnych miało otrzymać nominację od Głównej Komisji Sportu Żużlowego. 

 

W przypadku kwalifikacji do cyklu SEC (mistrzostw Europy), prawo startu miała wywalczyć najlepsza piątka z pilskiego turnieju oraz dwaj zawodnicy nominowani przez GKSŻ. Pierwsze rundy eliminacyjne SEC odbędą się już 27 kwietnia - m.in. w Poznaniu. Z kolei walkę o przepustki do przyszłorocznego cyklu Grand Prix żużlowcy rozpoczną 8 czerwca.

 

W tej sytuacji o tym, kto będzie reprezentował Polskę na tych imprezach prawdopodobnie zadecyduje Główna Komisja Sportu Żużlowego wspólnie z trenerem kadry Markiem Cieślakiem.