"Tybur" do tej pory w UFC radził sobie ze zmiennym szczęściem. Z siedmiu wcześniejszych walk wygrał cztery, a trzykrotnie przegrywał. Pojedynek z 37-letnim Rosjaninem był więc idealną okazją dla Polaka na poprawienie rekordu w amerykańskiej organizacji.

 

Pierwsza runda rozpoczęła się od wymiany pojedynczych ciosów w stójce. Tybura umiejętnie zmieniał pozycję, ale zawodnik z Dagestanu trafił celnym podbródkowym. Trener Polaka zwracał uwagę na to, żeby jego podopieczny trzymał wyżej gardę i starał się unikać uderzeń przeciwnika. Ostatecznie starcie otwierające ten pojedynek nie przyniosło rozstrzygnięcia, choć więcej znaczących ciosów zadał Abdurakhimov.

 

Na początku kolejnej odsłony mocną obrotówkę wyprowadził Rosjanin, który celnie trafił w okolicę wątroby Tybury. Chwilę później "Abrek" starał się obalić Polaka, ale "Tybur" skutecznie obronił tę próbę. W dalszej części nogi reprezentanta Polski ugięły się po mocnym lewym sierpowym zadanym przez 37-latka. Abdurakhimov nie wypuścił okazji z rąk i kolejnymi ciosami zakończył walkę w parterze!