Serie A1: Leon lepszy od Bednorza, ale jak Modena mogła to przegrać?

Siatkówka

Po jednym z najdziwniejszych meczów ostatnich lat Sir Safety Perugia prowadzi 2:1 w półfinałowej rywalizacji Serie A1 z Azimut Leo Shoes Modena. Goście powinni wygrać partię numer trzy, prowadzili w niej już dziewięcioma punktami. Ale to Leon i spółka przeważyli w niej szalę na swoją stronę. W czwartym secie też byli lepsi. Wygrali mecz 3:1. Kolejne starcie w czwartek w Modenie.

I jak wytłumaczyć to co stało się w trwającej 35 minut partii numer trzy poniedziałkowego meczu w Perugii? Modena prowadziła w niej dziewięcioma punktami (13:4, 17:8, 19:10). Gdyby ją wygrała, a powinna - prowadziłaby 2:1 i miałaby autostradę do zwycięstwa na wyjeździe i objęcie prowadzenia w play-off 2:1. Ale nie wygrała, a potem przegrała mecz. Jak to się stało? 

 

Trudno wyjaśnić. Nie zdecydował jeden, konkretny element. Na pewno dobrą robotę na zagrywce dla Perugii zrobił Aleksandar Atanasijević, na pewno dobrze w obronie grała cała ekipa gospodarzy. To jednak nie usprawiedliwia totalnej niemocy, w jaką wpadli podopieczni Julio Velasco. Przestali kończyć na skrzydłach, odrzuceni od siatki, nie mogli grać przez środek. I tracili punkt za punktem. Perugia zdobyła w tym secie cztery "oczka" zagrywką. W ataku miała jako zespół 54% skuteczności, Modena tylko 43%. Tragicznie grał Zajcew (tylko dwa skończone ataki, 22% skuteczności). Niewiele lepiej Urnaut (3 pkt, 40 %), który do tej pory był opoką drużyny. Mimo to goście zdołali dotrwać do setbola, ba do dwóch setboli. Bo prowadzili 24:22. I nie wygrali. Perugia wytrzymała próbę nerwów, wygrała seta do 27:25 i objęła prowadzenie 2:1 w meczu. 

 

W czwartym secie od początku dominowała już ekipa gospodarzy. Siatkarze z Modeny wyraźnie nie mogli się odnaleźć. Zupełnie już "zaginął w akcji" ich bohater meczu numer dwa - Iwan Zajcew. Długimi momentami w ogóle nie dostawał piłek. Głównym atakującym drużyny był Bartosz Bednorz, który zdobył w całym meczu 17 pkt (59%). Zajcew skończył spotkanie z 14 pkt i 48% skutecznością. Warto w tym miejscu przypomnieć, że w poprzednim spotkaniu, wygranym 3:2 przez Modenę, atakował z 72% skutecznością, a w protokole miał zapisane 30 punktów. Tylko to jedno porównanie pokazuje, że tym razem Azimut Leo Shoes nie miał prawa wygrać. 

 

Perugia lepiej atakowała jako drużyna - osiągnęła w całym spotkaniu 53% skuteczności. Modena aż o 10% mniej. Gospodarze zaserwowali dziewięć asów, goście tylko trzy. Co ważne - poza asami Perugia, rękoma Aleksandara Atanasijevicia, wreszcie miała też wiele zagrywek, które nie były punktowe, ale rozbijały przyjęcie rywali. Tylko w jednym elemencie Modena miała przewagę - postawiła siedem skutecznych bloków, ale Sir Sefety tylko o jeden mniej. 

 

Leon skończył mecz z 24 punktami i 60% skutecznością. Atansasijević być ciut słabszy jeśli chodzi o punkty (19) i procenty (53), ale to on - całkowicie słusznie - został wybrany MVP spotkania. Był kluczową postacią tego najdziwniejszego w całym sezonie Serie A1 seta, a co za tym idzie i meczu. 

 

Teraz rywalizacja przenosi do Modeny. Mecz numer cztery w czwartek o 16. Transmisja na sportowych antenach Polsatu.

B, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze