W ostatniej kolejce Korona pokonała na własnym stadionie Śląsk Wrocław 2:0, odnotowując pierwsze w tym roku zwycięstwo u siebie. Z kolei Wisła po zatrudnieniu trenera Leszka Ojrzyńskiego wygrała trzy ostatnie mecze i obecnie ma cztery punkty przewagi nad przedostatnią w tabeli Arką Gdynia.
 
Lettieri nie ukrywa, że sporym problemem przed meczem w Płocku jest obecna sytuacja kadrowa. Ze względu na nadmiar żółtych kartek w czwartkowym spotkaniu na pewno nie zagrają Adnan Kovacevic i Łukasz Kosakiewicz, pod znakiem zapytania stoi także występ zmagających się z urazami Bartosza Rymaniaka, Jakuba Żubrowskiego i Marcina Cebuli.
 
"Jedyne, na czym się skupiamy, to jak możemy te pozycje uzupełnić w taki sposób, aby zaprezentować się jak najlepiej" – dodał szkoleniowiec.
 
Lettieri, pytany czy w związku z problemami w kadrze zamierza sięgnąć po któregoś z juniorów, zauważył, że obecnie młodsze drużyny Korony walczą o mistrzowskie miejsca, dlatego nie chciałby burzyć ich składu. "Będziemy posiłkować się tylko tymi zawodnikami, z których skorzystanie jest możliwe" – powiedział Włoch.
 
Pomocnik Korony Wato Arweładze zaznaczył, że obecny tydzień, w którym jego zespół rozegra trzy mecze ligowe – oprócz spotkań ze Śląskiem i Wisłą, w niedzielę kielczanie zmierzą się na własnym stadionie z Arką Gdynia – jest bardzo ciężki. Mimo to wierzy, że z Płocka jego drużyna wróci z kompletem punktów.
 
"Wisła musi być zmotywowana, natomiast my będziemy tak samo grali na tyle dobrze, żeby wygrać" – dodał.
 
Do tej pory na najwyższym szczeblu rozgrywek Korona z Wisłą Płock rozegrała 11 spotkań. Nieznacznie lepszy bilans mają kielczanie – pięć zwycięstw, dwa remisy i cztery porażki.
 
Czwartkowy mecz w Płocku rozpocznie się o godz. 18. W rundzie zasadniczej potyczki obydwu zespołów zakończyły się remisem 2:2 w Kielcach oraz wyjazdowym zwycięstwem Korony 2:1.