Pierwsze starcie półfinałowe zakończyło się niespodziewanym wyjazdowym zwycięstwem Jurajskich Rycerzy 3:1. Zawiercianie w rewanżu byli o krok od sprawienia sensacji. Prowadzili już 2:0, by ostatecznie przegrać 2:3, więc rywalizacja wróciła do Kędzierzyna.

 

Początek meczu był bardzo wyrównany. Wyróżniającą postacią był Mateusz Malinowski, który dostarczył ekipie z Zawiercia większość punktów. W środkowej fazie seta przyjezdni zaczęli mieć problemy z przyjęciem, co poskutkowało obniżeniem skuteczności w ataku. Na lewym skrzydle z blokiem męczył się Alexandre Ferreira. Michał Masny zdecydował się więc urozmaicić grę wprowadzając atak z szóstej strefy z Marcinem Walińskim, a to umożliwiło drużynie ucieczkę z trudnego ustawienia. Kiedy na zagrywce pojawił się Sam Dero ZAKSA ponownie uzyskała trzypunktowe prowadzenie (16:13). Wydawało się, że gospodarze spokojnie doprowadzą seta do końca, ale zawiercianie doprowadzili do wyrównania 19:19. Końcówka należała jednak do kędzierzynian, którzy wygrali 25:22.

 

Druga partia rozpoczęła się od wysokiego prowadzenia gości (5:1). Trener Andrea Gardini musiał przerwać udaną serię rywali czasem. Niewiele to jednak zmieniło. Zawiercianie zaczęli kapitalnie zagrywać, co pozwoliło im powiększyć przewagę (10:4). W odpowiednim momencie tym samym odpowiedzieli Łukasz Kaczmarek i Kamil Szymura całkowicie niwelując straty i doprowadzając do remisu 16:16. Po emocjonującym finiszu lepsi okazali się jednak Jurajscy Rycerze (25:21).

 

Porażka w drugiej odsłonie podrażniła kędzierzynian. Po przerwie zaczęli grać znakomicie i rozpoczęli od prowadzenia 4:1. Szybko jednak roztrwonili przewagę. Na szczęście dla nich równie prędko ją odbudowali (13:9). Podopiecznym Gardiniego udało się znaleźć receptę na Malinowskiego, co okazało się kluczem do zwycięstwa w trzeciej partii (25:17).

 

W czwartej odsłonie trener Lebedew zdecydował się na zaskakującą zmianę w składzie swojego zespołu. Malinowskiego, który był jak dotąd najlepszym zawodnikiem Zawiercia, zastąpił Grzegorz Bociek. Na początku wydawało się, że ta roszada przyniesie zamierzony efekt. Jurajscy Rycerze prowadzili dwoma punktami (6:8), lecz chwilę później musieli gonić wynik po serii trzech świetnych zagrań gospodarzy. Mimo, że siatkarze Marka Lebedewa zaprezentowali swoją najlepszą siatkówkę w końcówce nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonej ZAKSY, która awansowała do finału PlusLigi.

 

Najlepszym siatkarzem meczu wybrany został Sam Deroo. Belg prezentował się znakomicie nie tylko w ofensywie, ale także perfekcyjnie radził sobie w grze defensywnej.

 

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Aluron Virtu Warta Zawiercie 3:1 (25:22, 21:25, 25:17, 25:22)

 

ZAKSA: Aleksander Śliwka, Mateusz Bieniek, Benjamin Toniutti, Sam Deroo, Łukasz Wiśniewski, Łukasz Kaczmarek, Paweł Zatorski (L) oraz Rafał Szymura, Brandon Koppers, Tomasz Kalembka

 

Aluron Virtu Warta: Marcin Waliński, Bartosz Gawryszewski, Mateusz Malinowski, Alexandre Ferreira, Krzysztof Rejno, Michał Masny, Tichiro Koga (L) oraz Kamil Semeniuk, Grzegorz Bociek, Arshdeep Dosanjh

 

MVP: Sam Deroo

 

WYNIKI I TERMINARZ PLUSLIGI