Tylko zwycięstwo z Podbeskidziem dawało Rakowowi pewny awans już w środę 24 kwietnia, niezależnie od wyników innych drużyn. Feta była przygotowywana od dawna, ale z oficjalną radością trzeba było wstrzymać się do ostatniego gwizdka Wojciecha Krztonia. Po bramkach Szymona Lewickiego z 49. minuty i Marcina Listkowskiego z 51. minuty można było już jednak dopinać ostatni guzik, a więc informować kibiców zgromadzonych na stadionie o przebiegu całej fety.

 

Fani kilka razy w trakcie drugiej połowy byli informowani przez spikera o tym, że muszą wstrzymać się z wejściem na murawę i świętowaniem wraz z piłkarzami. Po zakończeniu spotkania grzecznie czekali na otwarcie bramek dzielących ich od boiska i dopiero w momencie, kiedy stewardzi pozwolili im przekroczyć granicę, rzucili się do zawodników i sztabu szkoleniowego z podziękowaniami.

 

Można było zobaczyć różne reakcje fanów, a najczęstszym śpiewem słyszanym z ust częstochowian były: "Dziękujemy, dziękujemy" i "Był , będzie, jest - Raków RKS". Dwóch kibiców było jednak bardziej wylewnych i z ich ust padły nawet bardzo odważne deklaracje dotyczące przyszłego sezonu: - Bójcie się nas teraz w Ekstraklasie. Będziemy rządzić! Obnażymy całą Ekstraklasę! - krzyczał rozentuzjazmowany duet.

 

Nasza kamera zarejestrowała też fetę na trybunie VIP, którą prowadził jeden z częstochowskich kibiców. Zobaczcie sami, jak wyglądały pierwsze minuty po awansie z perspektywy kibicowskiej.