Wiele już zostało powiedziane na temat postawy obu drużyn w tym sezonie. Siatkarki jednego oraz drugiego zespołu w pewnym stylu zajęły dwa pierwsze miejsca po rundzie zasadniczej i mało kto spodziewał się, że w półfinałowych starciach dojdzie do tak dużych sensacji. Policzanki dwukrotnie okazały się gorsze od Budowlanych Łódź, podczas gdy rzeszowianki musiały dwukrotnie uznać wyższość łódzkiego ŁKS-u.

 

W tego typu momentach należy zadać sobie pytanie "która z ekip ma w sobie więcej motywacji, aby sięgnąć "tylko" po brązowy medal?". Być może odpowiedź poznaliśmy już po pierwszym meczu, w którym Chemik gładko przegrał przed własną publicznością z Developresem 0:3. Dominatorki ostatnich lat najwięcej punktów zdobyły w trzeciej partii - 21. Przyjezdne z Podkarpacia były lepsze w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła i wypracowały sobie znakomitą pozycję wyjściową przed drugim starciem w Rzeszowie.

 

Jeszcze kilka tygodni temu na hasło Police-Rzeszów, większość kibiców pomyślałaby o rywalizacji obu zespołów o mistrzostwo Polski. Rzeczywistość brutalnie zweryfikowała plany jednych i drugich, ale zdecydowanie brak finału jest większym ciosem dla Chemika. To może przełożyć się także na siłę mentalną w piątkowym meczu. Wydaje się, że cichym faworytem są gospodynie, które udowodniły, że chcą zakończyć sezon na pudle. Ewentualne drugie zwycięstwo w rywalizacji do trzech zwycięstw bardzo mocno zbliży ich do realizacji tego celu. Miejmy nadzieję, że przyjezdne wyciągną wnioski po wtorkowej porażce i będziemy świadkami znakomitego spotkania, godnego obu zespołów.

 

WYNIKI I TERMINARZ LSK

 

Transmisja meczu Developres SkyRes Rzeszów - Chemik Police o godz. 17:30 w Polsacie Sport.