- Gra w Płocku wyglądała bardzo dobrze. Jedyne, co nam zabrakło, to tylko bramki. Niestety w tej fazie rozgrywek nie jesteśmy w stanie indywidualnie pracować z napastnikami nad skutecznością, natomiast tak naprawdę przez to nie awansowaliśmy do górnej ósemki. Jesteśmy dobrzy w defensywie, tam potrafimy sobie poradzić, natomiast było widać w meczach z Lechem, Zagłębiem Lubin i w Płocku, że kiedy nie ma skuteczności, to nie jesteśmy w stanie wygrać meczu – ocenił Włoch.

 

Dla obydwu zespołów niedzielny mecz będzie trzecią potyczką ligową w tym tygodniu. "Na regenerację mamy tyle samo czasu, co inne zespoły, każdy ma tak samo" – podkreślił Lettieri.

 

Sytuacja kadrowa Korony nieco się poprawiła. Do składu wracają pauzujący za kartki Adnan Kovacevic i Łukasz Kosakiewicz, pod znakiem zapytania stoi natomiast występ Bartosza Rymaniaka i Jakuba Żubrowskiego.

 

W pełni zdrowia jest już kontuzjowany w ostatnich tygodniach Marcin Cebula. "Jestem gotowy w 100 proc., fajnie przepracowałem okres po kontuzji i myślę, że dałbym radę zagrać od początku" – powiedział piłkarz.

 

Po 33 meczach ekstraklasy Korona z dorobkiem 43 punktów zajmuje 9. miejsce w tabeli. Arka zgromadziła o 11 mniej i plasuje się na 14. pozycji, mając tylko punkt przewagi nad strefą spadkową.

 

- Musimy się skupić na sobie, przeanalizowaliśmy spotkanie w Płocku i po prostu musimy wykorzystywać sytuacje, bo trochę ich było – dodał Cebula.

 

Niedzielny mecz w Kielcach rozpocznie się o godz. 15.30. W rundzie zasadniczej obydwie potyczki tych zespołów zakończyły się zwycięstwami Korony 2:1.

 

WYNIKI, TERMINARZ I TABELA LOTTO EKSTRAKLASY