- Podczas półfinałowej rywalizacji musieliśmy przełamać naszą niemoc. Jeśli miałbym wskazać kluczowy moment tamtej rywalizacji, to był to trzeci set rywalizacji w Zawierciu. To wtedy zaczęliśmy łapać odpowiedni rytm, a co za tym idzie, lepiej grać. Możemy powiedzieć, że była to długa seria. Nie chodzi o sama liczbę meczów, bo trzy spotkania w tej fazie to nic specjalnego. Była to jednak bardzo wymagająca rywalizacja dla obu zespołów. Ostatecznie wygraliśmy i awansowaliśmy do finału. To nie była łatwa lekcja, musimy wyciągnąć z niej wnioski - wspomina półfinałową walkę z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie trener ZAKSY Andrea Gardini.

 

Adrian Brzozowski: Tuż po ostatnim meczu półfinału Sam Deroo powiedział, że nie jest ważne z kim zagracie w finale, ponieważ jesteście zbyt silni, by się kogokolwiek w PlusLidze obawiać.

 

- To bez wątpienia bardzo dobre podejście. Przez całą swoją zawodniczą karierę też wychodziłem z takiego założenia. Musimy jednak pamiętać, że żeby wygrać w jakiejkolwiek lidze na świecie, trzeba przede wszystkim walczyć, czuć ból i radzić sobie w trudnych sytuacjach. Może faktycznie Sam ma rację, ale spodziewam się ciężkiego finału. Jestem pewien, że rywal sprawi na mnóstwo problemów.

 

Pierwszy finałowy meczu ZAKSA Kędzierzyn Koźle - ONICO Warszawa w sobotę od godz. 14.45 w Polsacie Sport. Przedmeczowe studio startuje o godz. 14.00