Wyścig o mistrzostwo kraju nabiera coraz szybszego tempa. W środku tygodnia Lechia po zaciętym meczu pokonała Pogoń Szczecin 4:3, natomiast Legia uległa Lechowi Poznań 0:1. Po 32. Kolejce drużyny zrównały się punktami, dlatego sobotni mecz można śmiało nazwać tym z kategorii o „sześć punktów”.

Legia przyjedzie do Gdańska lekko osłabiona Z meczu wykartkowali się Marko Vesović oraz Cafu. Szczególnie absencja Portugalczyka mocno rozwścieczyła trenera Aleksandara Vukovicia. Zagrożeni z powodu żółtych kartek Domagoj Antolić, Adam Hlousek, Dominik Nagy, Inaki Astiz, Sebastian Szymański i Mateusz Wieteska.

Przed Lechią dwa najważniejsze mecze w sezonie. Po spotkaniu z Legią, przyjdzie im się zmierzyć z Jagiellonią Białystok w finale Pucharu Polski. Tak napięty terminarz może spowodować zadyszkę u podopiecznych Piotra Stokowca. Sam szkoleniowiec gdańszczan odrzuca taką możliwość.

- Nie mamy poczucia, że uczestniczymy w czymś przygniatającym nas. Normalnie podchodzimy do tego, trenujemy i przygotowujemy się jak do każdego meczu. Większe emocje pojawią się zapewne przed pierwszym gwizdkiem, natomiast przygotowania przebiegają rutynowo. Potrzebne są nam teraz spokój i stabilność, a nie dodatkowa presja. Zresztą nie traktujemy tych konfrontacji na zasadzie, że mamy coś do stracenia. Interpretujemy je tak, że możemy tylko wiele zyskać – podkreślił.

W poprzednich dwóch starciach drużyn padł bezbramkowy remis. W sobotę taki wynik nie usatysfakcjonuje żadnej ze stron. Szczególnie przyjezdni muszą dać z siebie wszystko, by odzyskać fotel lidera.

Relacja i wynik na żywo z meczu Lechia – Legia od godziny 20.30 na Polsatsport.pl.