Już w sobotni wieczór stanie się jasne, kto zdobędzie Puchar Francji. Rennes w półfinałowym starciu pokonało Olympique Lyon 3:2, z kolei PSG pozbawiło złudzeń Nantes, wygrywając 3:0. Warto zaznaczyć, że paryżanie zdobyli już mistrzostwo kraju z 19-punktową przewagą na pięć kolejek przed końcem rozgrywek. Rennes plasuje się na jedenastej pozycji. Zwycięstwo w pucharze jest zatem jedyną szansą dla podopiecznych Stephana Juliena na grę w europejskich rozgrywkach.

Na finałowe starcie do dyspozycji trenera paryżan będą piłkarze wracający z kontuzji, m.in. NeymarEdinson Cavani, Angel Di Maria i Marco Veratti. Pod dużym znakiem zapytania stoi występ kapitana PSG, Thiago Silvy. Brazylijczyk przejdzie testy wydolnościowe tuż przed meczem. W przypadku jego absencji opaskę kapitańską przejmie Marquinhos, który zaznacza, że rywali z Rennes nie należy przedwcześnie skreślać.

- Bycie faworytem lub nie to nie ma znaczącej różnicy. Jedna rzecz jest istotna - występ na boisku. Wygrane trofea, historia rywalizacji to wszystko jest ciekawe przed meczem. W trakcie finału każda z drużyn ma 50% szans na wygranie. Wszystkie finały są trudne, każdy z nich ma jakąś otoczkę i swoją wagę. Dlatego musimy w sobotę musimy wygrać - przekonuje Marquinhos.

Transmisja spotkania Rennes - PSG od godziny 20.50 w Polsacie Sport Extra. Mecz skomentują Tomasz Smokowski oraz Jacek Ziober.