W hicie 33. kolejki wiele się działo już od pierwszych minut spotkania. W 2. minucie meczu Lechia mogła wyjść na prowadzenie, ale strzał Artura Sobiecha wślizgiem zatrzymał Artur Jędrzejczyk. Początkowo Stefański podyktował rzut karny dla gospodarzy, ale po konsultacji VAR zmienił decyzję na rzut sędziowski. Powtórki pokazały, że obrońca Legii dotknął piłkę ręką, lecz najpierw piłka odbiła się od jego biodra. Zdaniem prezesa PZPN, arbiter popełnił błąd w tej sytuacji.

- Sędzia Stefański popełnił błąd. To nie była pomyłka techniczna, a interpretacyjna. Ja myślałem, że idąc do stanowiska VAR, chciał sprawdzić, czy Jędrzejczyk zasłużył na czerwoną kartkę – powiedział Boniek.

- Jeżeli ktoś rzuca się "szczupakiem", by w ostatniej chwili powstrzymać napastnika rywali musi liczyć się z konsekwencjami. Jeśli obrońca jest już ostatnim graczem w drodze do bramki, to musi mieć świadomość, że każde dotknięcie piłki ręką będzie skutkowało rzutem karnym - dodał.

Błąd Stefańskiego to nie jedyna taka sytuacja w ostatnim czasie. Wcześniej podyktowaną jedenastkę anulował Szymon Marciniak w meczu eliminacji do mistrzostw Europy.

- Podobna sytuacja była w meczu Portugalia – Serbia, kiedy sędzia Marciniak anulował rzut karny. Wtedy arbiter zdał sobie sprawę z błędu i przeprosił kibiców.  W tym wypadku jedyne co mogę zrobić to przeprosić piłkarzy, trenerów Lechii – powiedział.


Cały odcinek "Prawdy Futbolu" do obejrzenia TUTAJ.

WYNIKI I TABELA LOTTO EKSTRAKLASY