Dla trenera, który w dwóch poprzednich sezonach zatrudniony był w krakowskiej Wiśle Can Pack, jest to powrót do Lublina, gdzie przez trzy edycje rozgrywek ekstraklasy w latach 2014-2017 prowadził akademiczki zdobywając z nimi m.in. Puchar Polski w 2016 roku.

 

W dwóch ostatnich edycjach lubelską ekipę prowadził Wojciech Szawarski, a w zakończonym sezonie Pszczółka zajęła ósme miejsce. W ćwierćfinale musiała uznać wyższość aktualnych mistrzyń Polski CCC Polkowice. W pierwszym spotkaniu w Polkowicach lublinianki toczyły bardzo wyrównaną walkę, ulegając mistrzyniom różnicą zaledwie pięciu punktów (77:82), co okazało się później najniższą wygraną CCC w całej fazie play off.

 

Jak poinformował prezes AZS UMCS Dariusz Gaweł, do klubu napłynęło kilka ofert, w tym zagranicznych, ale znając Krzysztofa Szewczyka uznano, iż w sytuacji, kiedy drużyna nie będzie występowała w rozgrywkach europejskich jest to najlepsza kandydatura. Wspólnie z trenerem prowadzone są obecnie rozmowy z potencjalnymi kandydatkami do drużyny.

 

Względy finansowe zdecydowały o tym, że z Lublinem rozstaje się rozgrywająca Amerykanka Brianna Kiesel, która - wszystko na to wskazuje - będzie zawodniczką Artego Bydgoszcz. Zanim podjęta została decyzja o zatrudnieniu szkoleniowca, kontrakt na występy w nowym sezonie podpisała w Lublinie 28-letnia Litwinka Giedre Labuckiene, która w polskiej ekstraklasie grała w barwach Wisły Kraków w edycji 2017/18, w 32 meczach notując średnio 8,9 pkt i 6,7 zbiórek. Wielokrotna reprezentantka Litwy występuje na pozycji silnej skrzydłowej oraz środkowej i ma w swoim dorobku m.in. mistrzostwa Europy 18-latek (w 2008 roku), Ligi Bałtyckiej oraz klubowe mistrzostwa Litwy, Łotwy i Białorusi. Grała też w lidze francuskiej. Miała roczną przerwę w uprawianiu sportu na urlop macierzyński.

 

Pierwszą polską zawodniczką, która przedłużyła kontrakt z akademickim klubem z Lublina, jest pełniąca ostatnio obowiązki kapitana drużyny Pszczółki 24-letnia Julia Adamowicz, będąca zresztą studentką UMCS. W zakończonym właśnie sezonie niska skrzydłowa wystąpiła w 26 meczach, zdobywając w nich średnio 10,1 pkt.

 

- Czuję, że Lublin jest odpowiednim miejscem na rozwój - podkreśliła reprezentantka Polski podpisując nowy kontrakt. Jak zapewnia kierownictwo uczelnianego klubu, już w połowie maja trener Szewczyk powinien mieć skompletowany zespół na nowy sezon.