W nocy z soboty na niedzielę dojdzie do hitu w kategorii średniej. W Las Vegas Saul "Canelo" Alvarez zmierzy się z Danielem Jacobsem, a w stawce znajdą się pasy mistrzowskie organizacji IBF, WBA, WBC.

 

- Ten pojedynek jest uznawany za jeden z najciekawszych w pierwszym półroczu 2019 roku. Faworytem jest Alvarez, ale nikt o zdrowych zmysłach nie skreśla Amerykanina. Jacobs pokazał się ze świetnej strony przeciwko Giennadijowi Gołowkinowi. Mało brakowało do wielkiej sensacji. "Canelo" uważa, że to Jacobs był wtedy lepszy - powiedział Janusz Pindera.

Wielu fanów liczy na to, że Meksykanin spotka się jeszcze z Kazachem. Do tej pory walczyli dwukrotnie - za pierwszym razem sędziowie wskazali remis, a za drugim razem triumfował "Canelo".

 

- Jeśli wygra, a tak prawdopodobnie się stanie, bo przy równych rundach będzie miał wsparcie, to we wrześniu lub później doczekamy się trzeciego starcia z Gołowkinem. Amerykanie lubią trylogię, a to jest najważniejsze - dodał.

Transmisja gali w nocy z soboty na niedzielę od 3.00 w Polsacie Sport.