Raków na początku sezonu nie będzie mógł rozgrywać spotkań na własnym obiekcie. Klub musi więc wskazać obiekt zastępczy, na którym będzie występował w roli gospodarza meczów ekstraklasy.

 

- Złożymy wniosek wskazujący stadion w Sosnowcu, jako obiekt zastępczy. Wierzymy w deklaracje miasta i mamy nadzieję, że rozegramy jeszcze w tym roku mecz ekstraklasy w Częstochowie. To bardzo optymistyczny scenariusz - powiedział prezes Rakowa Wojciech Cygan. - Mniej optymistyczny jest taki, że zagramy na własnym stadionie dopiero na wiosnę, ale najpierw musimy uzyskać licencję - dodał.

 

Prezes częstochowskiego klubu nie wyobraża sobie, by po awansie w takim stylu drużyna nie uzyskała przychylności miasta. - Nie oczekujemy stadionu za 200 czy 300 milionów. Chcemy tylko odrestaurować nasz skansen - powiedział z uśmiechem. - To nadal nie będzie stadion na kilkanaście tysięcy miejsc - zadeklarował.

 

Fragment rozmowy z prezesem Rakowa Częstochowa Wojciechem Cyganem w załączonym materiale wideo.