Im oddaliby piłkę w ostatniej akcji meczu! Eksperci wybrali najlepszą trójkę EBL

Koszykówka

Koniec sezonu to także czas podsumowań i wyborów. Głosem trenerów najlepszym zawodnikiem fazy zasadniczej został James Florence z Arki Gdynia. W kim najlepszego koszykarza widzieli jednak eksperci Polsatu Sport?

3. miejsce: Rob Lowery (Polski Cukier Toruń)
 
Kolega Kevina Duranta i fan Boba Marleya. Zachwycił nas od pierwszego spotkania, trafiał bardzo ważne rzuty - w tym ten najważniejszy o Superpuchar. Nienagannie dyrygował zespołem z Torunia. Kiedy było trzeba koncentrował się na podaniach, potrafi też zamieniać się w strzelca.
 
- Mam wrażenie, że przyćmiewają go... włosy. Gdyby miał mniej okazałą fryzurę, bardziej docenialibyśmy jego wyczyny na parkiecie. Wydaje się być showmanem, szalonym zawodnikiem, tymczasem jest po prostu świetnym koszykarzem - powiedział Adam Romański.
 
- Lowery jest zawodnikiem, który potrafi pogodzić piękne podania ze zdobywaniem wielu punktów. Bez wątpienia jest liderem toruńskiej drużyny - dodał Tomasz Jankowski.
 
2. miejsce: Josh Bostic (Asseco Arka Gdynia)
 
Był nową twarzą w EBL, ale podbijał ją inaczej. Potrafił być wytrawnym strzelcem, ale też cwanym łowcą punktów. Zaprezentował się jako bardzo dobry obrońca grający fizycznie. Wykorzystał swoje doświadczenie, był wystawiany przeciwko kluczowym zawodnikom rywali.
 
- W wielu elementach jest bardzo solidny. Można powiedzieć, że to tylko solidność, ale po spojrzeniu w statystyki jego mocnych stron jest bardzo wiele - powiedział Jankowski.
 
- Potrafi rzucać trudne piłki jak Florence - dodał Romański.
 
1. miejsce: James Florence (Asseco Arka Gdynia)
 
Przekonał nas rewelacyjną drugą połową sezonu. Po pierwszej części żaden z ekspertów nie typował go do pierwszej piątki ligi. Bombardowanie zaczął od 35 punktów tuż przed Sylwestrem w Szczecinie, a potem kontynuował świetny poziom. Nie dało się go upilnować. Idealnie pasował do nastawionej na dalekie rzuty Arki. Kilkukrotnie dał się poznać jako boiskowy lider.
 
- Długo zastanawiałem się, który z zawodników jest prawdziwym MVP i wydaje się, że tylko Florence potrafi zrobić wiele w najważniejszych momentach meczu. Jest zawodnikiem numer jeden w tej lidze, jemu zostawiłbym piłkę w najważniejszej akcji - zaczął argumentację Romański.
 
- Jego pewność siebie jest niesamowita, a możliwości rzutowe znakomite. Tak się zmienia koszykówka, a Florence jako jeden z niewielu zawodników w Polsce wpisuje się w te zmiany - zakończył Jankowski.
 
ch, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze