– Gdybym był komisarzem, to dałbym jej nagrodę MVP już w pierwszym spotkaniu finału. Mówiliśmy potem, że jest to cicha bohaterka tych trzech spotkań i chyba nawet nie cicha, bo w tym ostatnim meczu w końcu otrzymała tę statuetkę. To widać, bo rozróżnia się wśród środkowych te dobre, z możliwościami i te, które już pewnych postępów nie zrobią. Gry na tej pozycji nie da się do końca wyuczyć... Tu trzeba mieć jeszcze tego nosa. Ona doskonale się przemieszcza, ma to wyczucie. To naprawdę może być świetna zawodniczka. Przy dobrym trenerze ma szansę na światowe granie za parę lat – powiedział Tomasz Swędrowski, który zaznaczył później: 
 
– To może być zawodniczka kompletna. Nie przechwalmy, bo oczywiście jeszcze ma rezerwy i może się czegoś nauczyć. Myślę jednak, że takiej środkowej dawno nie mieliśmy.
 
– Stuprocentowa wygrana tego sezonu. Nie patrzę tylko z perspektywy złotego medalu. Podoba mi się to, że nie jest osobą dominującą na boisku. Ja odnosiłem wrażenie, że jest mocno sfokusowana, ma swoją działkę do zrobienia... To, co imponowało, to z pewnością możliwości w polu serwisowym, bo kilka razy łapała serię przy swoim ustawieniu. Zaskoczyła mnie pozytywnie zachowaniem defensywnym. Tam nie było zachowań typu "piłka parzy", czy dziwnych elektrycznych ruchów. Ze dwa razy udało się jej wystawić dobrze piłkę sytuacyjną. Pełna zgoda, że jest to zawodniczka gotowa na reprezentację – przyznał Łukasz Kadziewicz, w przeszłości środkowy reprezentacji Polski.
 
– Podoba mi się to, że ona nie ma "trzech metrów". Odnoszę wrażenie, że siatkówka - szczególnie damska - szuka tej szybkości i na środku ja też bym szukał tej mobilności. Po pierwsze: środkowy musi blokować, ale też - co pokazał przykład Grot Budowlanych - bez środka, z samą gwiazdą na ataku, ciężko jest zwojować duże turnieje czy poważne ligi – dodał wicemistrz świata z 2006 roku. 
 
– Nie wypada mi aż tak bardzo chwalić mojej koleżanki z zespołu, ale już w Legionowie widziałam jej potencjał. Jest to bardzo utalentowana, jeszcze młoda dziewczyna. Jest cały czas na dorobku siatkarskim. Cały czas się uczy i ciężko nad sobą pracuje. Bardzo profesjonalnie podchodzi do tego, co robi. Jest to jedna z dziewczyn z młodego pokolenia, która chce cały czas iść do przodu – powiedziała klubowa koleżanka Alagierskiej Marta Wójcik. 
 
– "Lala" jest taką osobą, która nie narzuca swojego stylu. U niej jest niezwykle trudno o spontaniczną reakcję. Cieszyłyśmy się z każdej jej "cieszynki". Jak już "Lala" zacisnęła pięść, wiedziałyśmy, że jest dobrze, że jest z nami w grze. Ona zachwyca i zachwyca jej spokój, niespotykany dla tego wieku. Ma jeszcze spore rezerwy w ataku. Uważam, że tu nie pokazała jeszcze całego swojego spektrum. Chyba nie do końca jeszcze wierzy, że może aż tak dobrze grać. To jest dziewczyna, którą ja za jakiś czas widzę nie tylko jako pierwszą środkową w naszej kadrze, ale również na włoskich parkietach i to w najlepszych zespołach – dodała rozgrywająca ŁKS Commercecon Łódź.
 
Klaudia Alagierska (rocznik 1996) pierwsze siatkarskie kroki stawiała w drużynach Sparta Grodzisk Mazowiecki, GLKS Nadarzyn i Sparta Warszawa. Na parkietach ekstraklasy pokazała się w barwach Legionovii Legionowo (2014−18). Od sezonu 2018/19 jest zawodniczką ŁKS Commercecon Łódź, z którym wywalczyła mistrzostwo Polski. Środkowa już w 2017 roku znalazła się w reprezentacji Polski. Czy w najbliższym czasie będzie mocnym punktem kadry Jacka Nawrockiego?
 
Dyskusja z magazynu #7strefa w załączonym materiale wideo.