Kurek: 2–0 dla ZAKSY, ale rywalizacja jest otwarta

Siatkówka

Na gorąco po drugim meczu finałowym Plusligi Bartosz Kurek skomentował spotkanie ONICO - ZAKSA. - Wierzę, że uda się odwrócić rywalizację, kluczem będzie poprawa naszej zagrywki - powiedział MVP ostatnich mistrzostw świata w siatkówce.

Krzysztof Wanio: Gratulujemy sędziom Pawłowi Burkiewiczowi i Maćkowi Kolendowskiemu. Zostawili sprawę meczu siatkarzom i obyło się bez skandalu.

 

Bartosz Kurek: Za to im chwała. Po takim mecz ciężko wyciągnąć jakieś pozytywne wnioski. Podobało mi się, że obie drużyny od samego początku zaczęły grać w siatkówkę, nikt nie zwracał uwagi na sytuacje około meczowe. Był to mecz na średnim poziomie sportowym, ale ładunek emocjonalny był dużo większy.

 

Kluczem było odcięcie się od pierwszego spotkania, od sytuacji z tie-breaka. Dotyczyło to nie tylko ONICO, ale także ZAKSY.

 

Łukasz Kadziewicz: Możemy mówić o doświadczeniu, nie tylko boiskowym, ale także życiowym, związanym z profesjonalnym uprawianiem siatkówki. ZAKSA weszła w to spotkanie bardzo dobrze, przede wszystkim zagrywka zrobiła różnicę w grze.

 

To jest coś, co przypominało pierwszy mecz. Była w nim przewaga punktowej zagrywki ZAKSY, ale w bloku lepsze było ONICO. W drugim meczu było podobnie.

 

Bartosz Kurek: Dokładnie, tak było i myślę, że w następnych meczach będzie podobnie. Liczę, że uda nam się poprawić zagrywkę, by zmusić ZAKSĘ do gry na wysokiej piłce. To jest klucz, jeżeli mamy odwrócić serię to w Kędzierzynie musi wrócić zagrywka.

 

Patrząc na statystyki w dwóch pierwszych setach wydawało się, że to ONICO było lepsze. Gdzie szukać błędów, bo wydaje się, że ZAKSA wygrała ten mecz w kluczowych piłkach?

 

Bartosz Kurek: Musimy postawić bardziej na zagrywkę, zmusić ZAKSE do grania wyżej, bo to na pewno sprawia im więcej problemów. Oni grają technicznie i mądrze. Wiedzą, że nie mogą stracić koncentracji. Na razie ZAKSA wygrywa 2:0, ale w mojej głowie rywalizacja jest dalej otwarta.

 

Różnica też jest w ławkach głębi składu. Antiga nie ma pola do dużej rotacji. Miota się między Janikowskim, a Łukasikiem. Wszystko przez to, że kontuzje męczą dwóch Bartków - Kurka i Kwolka.

 

Łukasz Kadziewicz: Zastąpienie mistrzów świata jest niemożliwe. Linia ofensywna Muzaj, Janikowski i Penchev jest słabsza niż linia ZAKSY. Często mówimy, że pojedyncze mecze wygrywają gwiazdy, ale mistrzostwa wygrywa zbilansowany skład i szeroka ławka rezerwowych. Udowodniła to zmiana Śliwki za Kaczmarka w ostatnim meczu lub jak we wcześniejszych spotkaniach Szymura. Trener Gardini ma komfort w wyborze składu.

mż, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze