Adrian Brzozowski: Wracasz do Warszawy w trochę innej roli po dłuższej przerwie. Jak się czujesz jako kibic?

 

Jan Firlej: Bardzo przyjemnie. Udało mi się dojechać na mecz finałowy. Dopiero niedawno przyjechałem z Belgii i chciałem zobaczyć starcie o najwyższą stawkę.

 

Sezon w Belgii chyba udany, bo zaprocentował niezłymi konsekwencjami.

 

Udało mi się zagrać pełny sezon, co było moim celem. Fajnie to wyszło i oby tak dalej.

 

Dlaczego wracasz do PlusLigi?

 

Oferta z Katowic była bardzo fajna. Długo się nad nią nie zastanawiałem. Mam nadzieję, że to będzie dobry wybór i kroczek do przodu.

 

Cieszy cię bardziej powrót do kraju czy powołanie do reprezentacji Polski?

 

Cieszę się, że praca w Belgii została zauważona. Mam nadzieję, że od tego sezonu co roku będę robił kolejne kroczki do przodu. Jeśli zdrowie będzie dopisywało, to wszystko do zebrania leży na boisku.

 

Cała rozmowa z Janem Firlejem w załączonym materiale wideo.