Pindera: Nie tylko Beterbijew... W Stockton będzie gorąco

Sporty walki
Pindera: Nie tylko Beterbijew... W Stockton będzie gorąco
fot. YouTube

Dziś w nocy w Stockton czekają na kolejny nokaut Artura Beterbijewa i efektowne zwycięstwo "swojego" Gabriela Floresa Jr.

520 mil dzielić będą dziś w nocy dwa wielkie bokserskie wydarzenia. W Las Vegas (Nevada) Saul Alvarez walczyć będzie z Danielem Jacobsem, a w Stockton (Kalifornia) Artur Beterbijew z Radivoje Kalajdziciem. O pojedynku Rosjanina, mistrza świata wagi półciężkiej, z urodzonym w Bośni i Hercegowinie Kalajdziciem już pisaliśmy. Nikt nie ma wątpliwości, że w Kalifornii może być równie gorąco jak w Las Vegas, gdyż mocno bijący Bośniak nie zamierza tanio sprzedać swojej skóry. A Beterbijew, wiadomo, wszystkie dotychczasowe walki wygrał przed czasem. I w nocy z soboty na niedzielę też będzie faworytem w starciu z Kalajdziciem.

 

Podobnie jak miejscowy bohater, niepokonany pięściarz kategorii superpiórkowej Gabriel Flores (12-0, 5 KO). Amerykanin meksykańskiego pochodzenia, który w minioną środę skończył 19 lat, trzy lata temu podpisał zawodowy kontrakt z Top Rank. Walczył z kilkanaście lat starszymi rywalami i wygrywał. Najczęściej na punkty. Ale po raz pierwszy walczyć będzie u siebie w Stockton. I zapowiada kolejne, efektowne zwycięstwo. W tym mieście się urodził, tu wychował i rok temu odebrał dyplom szkoły średniej. Studiować chce w niedalekim Fresno, ale na razie najważniejszy jest boks. I walka w wypełnionej do ostatniego miejsca Stockton Arena z Brazylijczykiem Eduardo Pereirą (23-5, 19 KO). Większość z dziesięciu tysięcy widzów kupiła bilet, by obejrzeć Floresa, nie Beterbijewa z Kalajdziciem, to on był magnesem. – To miasto kocha swojego młodego króla. Nikt w tak młodym wieku nie sprzedaje tylu biletów, gdyby Stockton Arena mogła pomieścić kilka tysięcy widzów więcej też byłaby pełna - mówił doradca Floresa Jr, Rick Mirigian.

 

Będzie rodzina, przyjaciele, znajomi. - Wszyscy mnie pytają o ten pojedynek. Nikt nie wyobraża sobie mojej porażki. Ja też – zapewniał Flores, który twierdzi, że nie czuje żadnej presji. Jeśli już to silną motywację, by pokazać się z jak najlepszej strony, Z ojcem Gabrielem Floresem Sr w narożniku zawsze czuł się bezpiecznie. Plan na walkę z jest przygotowany. 29-letni Pereira ma mocną prawą rękę, trzeba będzie ją wyeliminować i po prostu zrobić swoje- odpowiada dziennikarzom.

 

Ciekawie zapowiada jest też drugi, poza główną walką Beterbijewa z Kalajdziciem, mistrzowski pojedynek w Stockton, pomiędzy leworęcznym, 27-letnim Jerwinem Ancajasem (30-1-2, 20 KO) i sześć lat starszym Japończykiem Ruichim Funai (31-7, 22 KO). Filipińczyk broni tytułu IBF w wadze junior koguciej po raz szósty. Funai, który stoczy swoją pierwszą walkę poza Japonią, ma na koncie siedem zwycięstw z rzędu. I wielki apetyt na mistrzowski pas, ale chyba będzie musiał obejść się smakiem. Debiut na amerykańskim ringu może być dla niego przykrym wspomnieniem. Ancajas powiedział w jednym z wywiadów, że nie zamierza pozostawiać werdyktu w rękach sędziów, i chce wygrać przed czasem.

Janusz Pindera, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze