Liga Mistrzów FIBA: Segafredo Virtus Bolonia z trofeum. Były gwiazdor Rosy Radom bohaterem

Koszykówka
Liga Mistrzów FIBA: Segafredo Virtus Bolonia z trofeum. Były gwiazdor Rosy Radom bohaterem
fot. PAP

Segafredo Virtus Bolonia pokonał w Antwerpii w finale Ligi Mistrzów FIBA koszykarzy Iberostar Teneryfa 73:61 i po raz pierwszy w historii tych rozgrywek sięgnął po trofeum. Trzecie miejsce wywalczył Telenet Giants po zwycięstwie nad Brose Bamberg 72:58.

To trzecia edycja tych rozgrywek, prowadzonych przez Międzynarodową Federację Koszykówki w Europie. Pierwszym triumfatorem był Iberostar (2017), a przed rokiem AEK Ateny mające w składzie obecnego lidera Segafredo Amerykanina Kevina Puntera.

 

Punter, były zawodnik Rosy Radom, uzyskał w finale 26 punktów, trafiając między innymi wszystkie pięć prób zza linii 6,75 m. Miał też siedem zbiórek i asystę. Trenerem Włochów jest od marca Serb Aleksandar Djordjevic, który na początku sezonu prowadził Lokomotiw Kubań Krasnodar z Mateuszem Ponitką.

 

Punter został wybrany do pierwszej piątki sezonu, a obok niego znaleźli się w niej: Tyrese Rice (Brose Bamberg), Tim Abromaitis (Iberostar), Vince Hunter (AEK) oraz Ismael Bako (Telenet Giants). Tytuł MVP sezonu trafił także to Amerykanina Rice'a, byłego zawodnika Maccabi Tel Awiw, mistrza Euroligi.

 

W tej edycji LM FIBA uczestniczył mistrz Polski Anwil Włocławek, który zakończył rywalizację w ośmiozespołowej grupie A na siódmym miejscu (4 zwycięstwa - 10 porażek) i odpadł z rozgrywek.

 

Wyniki:

 

Finał:

 

Segafredo Virtus Bolonia - Iberostar Teneryfa 73:61 (20:8, 18:16, 20:20, 15:17)
Najwięcej punktów: Kevin Punter 26, Amath M'Byae 16 - Tim Abromaitis 18, Colton Iverson 11

 

O trzecie miejsce:

 

Telenet Giants Antwerpia - Brose Bamberg 72:58 (15:18, 22:8, 14:16, 21:16)
Najwięcej punktów: Jae'Sean Tate 16, Tyler Kalinoski 10 - Louis Olinde 12, Arnoldas Kulboka 10

 

WYNIKI LIGI MISTRZÓW FIBA

KN, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze