W pierwszym ćwierćfinałowym meczu Ligi Mistrzów PGE Vive Kielce rozbiło we własnej hali Paris Saint-Germain 34:24. Od kiedy właścicielami PSG są Katarczycy, paryżanie tylko raz doznali tak wysokiej porażki. Miało to miejsce 14 lutego 2014, kiedy w fazie grupowej przegrali z Barceloną 28:38. Thierry Omeyer i spółka odgrażali się jednak, że u siebie w domu odrobią 10 bramek straty z meczu w Kielcach. Rewanż w stolicy Francji zapowiadał się pasjonująco.

 

Od pierwszych minut na parkiecie w Paryżu było niesamowicie dużo agresji, co w przypadku PSG było nowością w tej edycji LM. Faworyci rozgrywek walczyli jednak o życie i już po kilku minutach prowadzili 6:2. Bardzo skuteczni byli skrzydłowi Uwe Gensheimer i Luc Abalo, a swoje trzy grosze dokładał Mikkel Hansen. Gdyby nie świetna postawa Wladimira Cupary, to Vive już po kwadransie znalazłoby się w trudnym położeniu, a tak cały czas było utrzymywane przy życiu.

 

Ważne trafienia z rzutów karnych pod koniec pierwszej połowy zaliczył Julen Aginagalde, ale końcówka tej odsłony należała do paryżan. Do gry włączył się Nikola Karabatić, świetnie bronił Rodrigo Corrales, a ostatniego gola pierwszej połowy rzucił tuż przed syreną Mikkel Hansen. PSG prowadziło 18:11 i gospodarzom brakowało czterech goli, żeby odrobić straty z Kielc.

 

Początek drugiej części gry był kontynuacją wydarzeń sprzed przerwy. Napędzane przez żywiołowo reagujących kibiców PSG mozolnie powiększało przewagę, choć dwa szybkie gole Luki Cindricia nieco pomieszały szyki gospodarzom. Po stronie paryżan szalał Nedim Remili, a w 47. minucie spotkania szczypiorniści z Francji mieli już 10 goli przewagi. Walka o Final Four zaczynała się od nowa.

 

Ostatnie minuty meczu to balansowanie wyniku na poziomie 10-bramkowej przewagi PSG. Gospodarze rewanżu w końcówce oddawali po prostu piłkę w ręce Remiliego, który nie mylił się ze środka rozegrania. Bardzo ważny moment miał miejsce w 56. minucie, kiedy Alex Dujszebajew trafił na 24:34, a czerwoną kartką ukarany został Mikkel Hansen. Chwilę później na dwie minuty wyleciał jednak także Marko Mamić, osłabiając Vive. Kielczanie popisowo rozegrali jednak ostatnie trzy minuty, a ostatniego gola dla gości rzucił Władysław Kulesz trafiając na 26:34. Paryżanie rzucili jeszcze bramkę na 26:35, ale w Final Four zagra polski zespół!


Turniej Final Four odbędzie się w dniach 1-2 czerwca w hali Lanxess Arena w Kolonii.

 

PSG Handball - PGE Vive Kielce 35:26 (18:11)

 

PSG: Thierry Omeyer, Rodrigo Corrales – Nedim Remili 13, Uwe Gensheimer 5, Luc Abalo 5, Henrik Toft Hansen 4, Mikkel Hansen 4, Sander Sagosen 2, Nikola Karabatic 2, Luka Stepancic, Adama Keita, Robin Dourte, Luka Karabatic, Viran Morros, Kim Ekdalh du Ritz, Dylan Nahi

 

PGE VIVE Kielce: Vladimir Cupara, Filip Ivic – Luka Cindric 5, Władysław Kulesz 5, Julen Aginagalde 5, Alex Dujshebaev 4, Arciom Karalek 3, Blaz Janc 3, Angel Fernandez Perez 1, Mateusz Jachlewski, Krzysztof Lijewski, Mariusz Jurkiewicz, Arkadiusz Moryto, Marko Mamic

 

 

WYNIKI I TERMINARZ LM PIŁKARZY RĘCZNYCH