Kipchoge jest fenomenem biegów długodystansowych. Od 2013 roku wygrał 12 z 13 maratonów, w których uczestniczył. Do niego należy rekord świata 2:01.39, a wygrywając pod koniec kwietnia maraton w Londynie uzyskał także drugi czas w historii tej konkurencji - 2:02.23.

 

W ubiegłym roku w specjalnie przygotowanej próbie na Monzie do złamania dwóch godzin zabrakło mu 26 sekund. Wynik ten nie jest uznany za rekord świata, ponieważ Kipchoge biegł w towarzystwie zmieniających się pomocników.

 

- Jestem dumny ze swoich osiągnięć i cieszę się, że dostanę kolejną szansę. Zawsze powtarzam, że możliwości człowieka nie znają granic i wiem, że jestem w stanie tego dokonać - powiedział Kenijczyk, mistrz olimpijski z Rio de Janeiro.

 

Miejsce próby nie zostało jeszcze ustalone, ale według BBC mógłby to być Londyn. Przemawia za tym to, że sponsorem tego projektu jest chemiczny koncern Ineos brytyjskiego miliardera Jima Ratcliffe'a, który ostatnio przejął grupę kolarską Sky.