Początek meczu był lepszy dla gospodarzy, którzy po akcjach Martynasa Paliukenasa i Mateusza Bartosza prowadzili nawet 10:4. Starali się na to reagować Damian Kulig oraz Tomasz Śnieg, ale szczecinianie utrzymywali niezłą skuteczność. Ostatecznie po rzucie wolnym Darrella Harrisa po 10 minutach było 22:12. W drugiej kwarcie ta przewaga wzrosła nawet do 12 punktów, ale serią 7:0 odpowiedział Polski Cukier, co pozwalało tej ekipie utrzymywać się w grze. King ciągle był jednak minimalnie lepszy, dodatkowo mogąc liczyć na Łukasza Diduszkę oraz Martynasa Sajusa. Po pierwszej połowie nadal wygrywał, ale tylko 39:37.

 

Akcje Roba Lowery’ego i Aarona Cela doprowadzały do remisu na początku trzeciej kwarty. Torunianie przyspieszyli, a późniejsze trafienie Michaela Umeha dało im przewagę. Spotkanie jednak cały czas było niezwykle wyrównane, a gospodarze - nawet mimo braku Taurasa Jogeli - nie zamierzali się poddawać. Po trafieniu Justina Wattsa prowadzili 65:64 po 30 minutach. Trójki Lowery’ego i Gruszeckiego w czwartej kwarcie dały sześciopunktową przewagę ekipie trenera Dejana Mihevca. To jednak nie był kluczowy moment, bo po kilku minutach i trafieniu Jakuba Schenka gospodarze przegrywali tylko punktem. W końcówce najważniejsze rzuty należały do Łukasza Wiśniewskiego i Roba Lowery’ego. Ostatecznie Polski Cukier wygrał 95:90 i awansował do półfinału Energa Basket Ligi.

 

King Szczecin - Polski Cukier Toruń 90:95 (22:12, 17:25, 26:27, 25:31)

 

King: Jakub Schenk 18, Martynas Sajus 18, Martynas Paliukenas 13, Paweł Kikowski 11, Justin Watts 11, Mateusz Bartosz 10, Łukasz Diduszko 5, Dominik Wilczek 3, Darrell Harris 1

 

Polski Cukier: Rob Lowery 21, Damian Kulig 20, Karol Gruszecki 9, Cheikh Mbodj 9, Krzysztof Sulima 9, Łukasz Wiśniewski 8, Bartosz Diduszko 6, Tomasz Śnieg 6, Michael Umeh 5, Aaron Cel 2

 

Stan rywalizacji play off (do trzech zwycięstw) 3-0 dla Polskiego Cukru, który awansował do półfinału.

 

WYNIKI I TERMINARZ ENERGA BASKET LIGI