Trybson o Najmanie: Odeślę go na emeryturę. Wybawię świat sportów walki

Sporty walki

Już 8 czerwca odbędzie się pierwsza gala organizacji FFF (Free Fighting Federation). W walce wieczoru wydarzenia w Zielonej Górze dojdzie do konfrontacji Pawła "Trybsona" Trybały (3-3, 3 KO) z Marcinem Najmanem (1-3, 1 SUB). - Wielka publiczność na mnie liczy, a ja nie mogę jej zawieść. Muszę dotrzymać słowa i odesłać Marcina na emeryturę - mówi "Trybson".

Wydarzyło się sporo na konferencji, ale chyba tego mogliśmy się spodziewać.

 

Paweł "Trybson" Trybała: Wiedziałem, że może dojść do takich zajść. Czułem jednak większy spokój niż przed ostatnimi takimi wydarzeniami. Pracuję również z psychologiem sportu nad tym, aby opanowywać emocje. Cieszę się, że zaczyna mi to wychodzić. Działo się sporo, ale mam nadzieję, że wszystko odbyło się ze smakiem. Cóż, przed nami kilka tygodni, mamy sobie sporo do wyjaśnienia i cieszę się, że ten moment w końcu nadejdzie.

 

Wiedziałeś, że można spodziewać się fajerwerków i przybyłeś na konferencję z pełnym arsenałem. Była słynna słomka ptysiowa, było wino marki "Najman" i był temblak, który odnosił się do kontuzji Najmana.

 

Chciałem się z tego wydarzenia pośmiać i podkręcić w takim miłym nastroju. Rano robiłem zakupy i nie mogłem ominąć takiego okazu jak wino "Najman". Jeszcze z etykietą, że szybko klepie i pozostawia niesmak. Idealny prezent dla Marcina.

 

Chciałeś na zakończenie postraszyć Marcina krzesłem, a on się chyba faktycznie przestraszył. Był przekonany, że możesz go faktycznie rzucić.

 

Tym się różnimy, bo ja nigdy tego bym nie zrobił. Zrobiłem to z przymrużeniem oka. To był bezcenny widok, kiedy się skulił przerażony. Klepał w locie. On nie potrafi żartować, tylko rzucił już na poważnie butelką w odpowiedzi.

 

Stajesz przed ogromną szansą, aby pokonać Najmana w jego pożegnalnej walce. On mówi, że to nie sportowa rywalizacja, tylko sprawy osobiste. Cieszy Cię to, że jako ostatni możesz pokonać Najmana?

 

Wielka publiczność na mnie liczy, a ja nie mogę jej zawieść. Muszę dotrzymać słowa i odesłać Marcina na emeryturę. Nie lekceważę go i ciężko się przygotowuję. Im więcej czasu spędzam na sali treningowej, tym bardziej jestem przekonany, że nie może nic złego się wydarzyć. Nie zostało wiele czasu, ale cieszę się, że będę mógł to uczynić, a Marcin dotrzyma słowa i nie wróci już do sportu.

 

W załączonym materiale wideo rozmowa z Pawłem "Trybsonem" Trybałą.

 

Bilety na FFF już dostępne!

mt, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze