Młody pięściarz pochodzący z Chojnic wraca na ring, gdzie zadebiutował w zawodowym boksie nie mając nawet osiemnastu lat. Gruchała przeszedł do historii, a jego kariera jest konsekwentnie budowana. 
 
- Profesjonalny boks zawsze mnie kusił. Odkąd pamiętam, wolałem oglądać walki zawodowe. Tam podczas pojedynku jest charakterystyczny spokój w ringu. Czuję, że mój styl walki będzie tam pasował. Chcę się w stu procentach skupić tylko na zawodowych ringach i tam zdobywać najwyższe trofea. Chciałbym też, z pozycji zawodowca, wywalczyć kwalifikację olimpijską - mówił przed debiutem Gruchała. 
 
Wygrał wówczas w Kościerzynie z Sylwestrem Walczakiem (5-37-2), a po roku na zawodowych ringach wraca do miejsca, gdzie to wszystko się zaczęło.
 
W swoich kolejnych występach okazywał się lepszy od Daniela Przewieślika (2-8-1, 2 KO) w Kałuszynie oraz Adama Cieślaka (4-7, 2 KO) w Koninie.
 
Tym razem stoczy pojedynek z innym debiutantem, pochodzącym z Białorusi Ramanovichem. W swoich debiutanckich walkach Gruchała prezentował szybkość, technikę i dyscyplinę taktyczną. Boks ma przecież zapisany w genach: sukcesy w sporcie odnosili jego dziadek, ojciec będący trenerem oraz... siostra. Ma w swoim dorobku medale młodzieżowych mistrzostw Polski. Za wzór wziął sobie jednego z najlepszych pięściarzy na świecie.
 
- Moim idolem był zawsze Mike Tyson, podobał mi się jego agresywny styl walki, ale jeśli chodzi o pięściarza, który do dziś staje na ringach to moim ulubionym jest Wasyl Łomaczenko - mówił kilka miesięcy temu nastolatek.
 
Czy potwierdzi swoje słowa w najbliższy piątek w Hali Sportowej Sokolnia? Oprócz niego do ringu na Rocky Boxing Night wejdą także między innymi Sergiej Werwejko (10-2, 7 KO) oraz Rafał Grabowski (4-1, 1 KO).
 
Skróty dotychczasowych walk Gruchały w załączonych materiałach wideo.
 
Transmisja gali w Kościerzynie w piątek od 20.00 w Polsacie Sport oraz Polsacie Sport Fight.