Po pierwszym meczu Kanonierzy mogli być nieco spokojniejsi od swoich rywali z Walencji ze względu na wynik 3:1. Pamiętając jednak wtorkowo-środowe cuda w Lidze Mistrzów, nic nie można jednak było brać za pewnik, a już na pewno nie awans Arsenalu do finału w Baku. Hiszpańscy fani też wierzyli gorąco w odwrócenie losów rywalizacji, co widać było na ulicach kilka godzin przed spotkaniem.

 

 

Wiarę piłkarzy Nietoperzy w wysokie zwycięstwo w rewanżu zobaczyliśmy za to na boisku od pierwszych minut na Estadio Mestalla. Podobnie jak w Londynie, to ekipa Marcelino otworzyła rezultat meczu, a tym razem do siatki trafił Kevin Gameiro. Znakomitą asystę przy golu zaliczył Rodrigo Moreno. Valencia ruszyła po kolejne trafienia, ale chwilę później Gameiro zabrakło już szczęścia, a uderzenie Rodrigo z dystansu o centymetry minęło słupek.

 

Kanonierzy poczekali zaś na swoją szansę i bez skrupułów ją wykorzystali. Górną piłkę dobrze zgrał Alexander Lacazette, dopadł do niej Pierre-Emerick Aubameyang i to Gabończyk pięknym wolejem doprowadził do wyrównania. Valencia grała dobry mecz, piłka częściej była w posiadaniu gospodarzy, ale konkretów nie było. Tuż przed przerwą Arsenal mógł za to zamknąć losy rywalizacji, ale Lacazette trafił tylko w słupek po podaniu od Aubameyanga.

 

Co się jednak odwlecze... W 50. minucie Gabończyk powalczył z Jose Luisem Gayą w pojedynku dwóch "14" i znakomicie wyłuskał piłkę, oddając ją błyskawicznie do Lucasa Torreiry. Ten podał do Lacazette'a, Francuz obrócił się z rywalem na plecach i uderzył nie do obrony nad Gabrielem Paulistą. Wynik 1:2 oznaczał, że Nietoperze muszą strzelić aż cztery gole, żeby myśleć o finale. Nawet pamiętając ostatnie wydarzenia w Lidze Mistrzów, taki scenariusz był nierealny.

 

Gospodarze wzięli się jednak ostro do roboty i po kilku minutach znów był remis, a zdobywcą bramki znów został Gameiro. Tym razem przy trafieniu miał sporo szczęścia, bowiem piłka przypadkowo trafiła od niego i wpadła do bramki obok zaskoczonego Petra Cecha. Za tym golem nie poszły jednak kolejne działania, a kwestię awansu można było ostatecznie zamknąć w minucie 69. Ainsley Maitland-Niles ograł Goncalo Guedesa niczym dzieciaka i dograł na bliższy słupek do Aubameyanga. Reprezentant Gabonu trafił po raz siódmy w tej edycji LE, a ósmą bramkę dołożył jeszcze przed ostatnim gwizdkiem. Kapitalna akcja Guendouzi - Mkhitaryan - Auba - została wykończona przez tego ostatniego, który okrasił kapitalny występ hat-trickiem.

 

Finał rozegrany zostanie 29 maja 2019 roku na Stadionie Olimpijskim w Baku.

 

Valencia - Arsenal 2:4 (1:1)
Bramki: Gameiro 11, 58 - Aubameyang 17, 69, 88, Lacazette 50

 

Valencia: Neto - Cristiano Piccini (56. Carlos Soler), Ezequiel Garay, Gabriel Paulista, Jose Gaya - Daniel Wass, Dani Parejo, Francis Coquelin, Goncalo Guedes (71. Ferran Torres) - Rodrigo Moreno (71. Santi Mina), Kevin Gameiro

 

Arsenal: Petr Cech - Nacho Monreal, Sokratis Papasthatopoulos, Laurent Koscielny - Ainsley Maitland-Niles, Granit Xhaka, Lucas Torreira (80. Matteo Guendouzi), Sead Kolasinac (71. Shkodran Mustafi) - Mesut Ozil (62. Henrikh Mkhitaryan) - Alexander Lacazette, Pierre-Emerick Aubameyang

 

Sędzia: Ovidiu Hategan

 

Arsenal w dwumeczu wygrał 7:2 i awansował do finału.

 

WYNIKI I TERMINARZ LIGI EUROPY

 

Oglądaj na żywo największe europejskie gwiazdy piłki nożnej i ekscytujące zmagania najlepszych europejskich drużyn – fazy pucharowe Ligi Mistrzów UEFA i Ligi Europy UEFA 2018/2019 na kanałach Polsat Sport Premium 1 i Polsat Sport Premium 2, w Cyfrowym Polsacie, Plusie i IPLI. Prestiżowe rozgrywki dostępne są w telewizji, na komputerach, smartfonach i tabletach.