Bez żadnej zazdrości, a raczej z dużą przychylnością można przeczytać w prasie francuskiej o wyczynach angielskich klubów w półfinałach europejskich pucharów. Czy to l’Equipe, czy le Parisien czy le Figaro, a nawet le Monde, ba, praktycznie wszystkie media prześcigają się w pochlebnych ocenach. Bo jakby mogło być inaczej skoro, po raz pierwszy w historii, cztery angielskie kluby zmonopolizowały miejsca w dwóch najważniejszych rozgrywkach w Europie.

 

,,Absolutna piękność’’, tak ocenia w swoim edytoriale Vincent Duluc, szef działu piłkarskiego l’Equipe. ,,tegoroczna edycja Ligi Mistrzow była wyjątkowa, pełna dramaturgii, bliska magii, i warto nie schodzić z tej chmurki przed wielkim finałem w Madrycie, 1-go czerwca, gdzie czekają fanów wielkie emocje.’’

 

Dużo miejsca poświęca paryski dziennik sportowy, jak i popularny le Parisien, Brazylijczykowi Lucasowi Moura,  bohaterowi Tottenhamu, autorowi hat-tricka. Były piłkarz PSG otrzymał maksymalną notę za swój występ 10 w skali 1/10. ,,Lucas as nad asy’’ – często krytykowany za swoja nieporadność, kiedy grał w PSG, brazylijski napastnik, autor spektakularnego hat-tricka, pokazał w meczu z Ajaxem ogromne postępy, jakich dokonał w ostatnich miesiącach’’.

 

Le Parisien przypomina paryską przygodę Lucasa. Spędził on nad Sekwana pięć sezonów (od stycznia 2013 do stycznia 2018 roku), gdzie rozegrał w sumie 153 mecze (34 bramki). Kiedy się dowiedział, że klub (PSG) chce go odsprzedać, rozpłakał się jak dziecko, bo kochał paryski klub i uwielbiał życie w stolicy Francji i towarzystwo swoich rodaków, a szczególnie Thiago Motty. Ten ostatni starał się przekonać działaczy aby Lucas pozostał w Paryżu. 

 

W przeddzień  przeprowadzki do Londynu (PSG sprzedał go za 27 milionów) zorganizował pożegnanie w ośrodku szkoleniowym w Saint-Germain i powiedział: „Opuszczam moją drugą rodzinę z ciężarem na sercu, ale mam nadzieje, że odniesiecie sukcesy beze mnie”. Po tych słowach się rozpłakał. Trudno było go pocieszyć. W środe jednak jego łzy wreszcie wyschły.

Jego trzy bramki z Ajaxem zrobiły ogromne wrażenie na Neymarze: ,,Lucas powinien grać cześciej kiedy był w Paryżu, ale to nie ja jestem właścicielem klubu”.

 

O madryckim finale wypowiada się na łamach le Parisien Robert Pires. Mistrz świata z 1998 roku spędzil  w Anglii siedem sezonów: ,,Trzeba być szalonym, żeby wskazać faworyta finału, szczególnie po tym, co się wydarzyło w połfinałach. Tydzień temu stawiałbym na Barcę ale przyszło jej zagrać rewanż na ,,najgorszym’’ stadionie na świecie, Anfield Road’’.

 

Robert Pires, którego dawny klub Arsenal zagra w finale Liga Europa z Chelsea uważa jednak, że dla angielskich klubów większe znaczenie ma… tytuł mistrza Anglii: ,,Ten tytuł jest bardziej waloryzujący dla angielskich klubów, bo jest efektem dziesięciomiesięcznej walki. Jednak obecność Liverpoolu i Tottenhamu w finale wcale nie jest dla mnie zaskoczeniem, bo tylko angielskie kluby są w stanie odrobić tak duże straty’’, twierdzi były piłkarz Arsenalu.

 

W załączonych materiałach wideo skrót meczów półfinałowych Ligi Mistrzów i Ligi Europy.

 

WYNIKI I TERMINARZ LIGI EUROPY

 

Oglądaj na żywo największe europejskie gwiazdy piłki nożnej i ekscytujące zmagania najlepszych europejskich drużyn – fazy pucharowe Ligi Mistrzów UEFA i Ligi Europy UEFA 2018/2019 na kanałach Polsat Sport Premium 1 i Polsat Sport Premium 2, w Cyfrowym PolsaciePlusie i IPLI. Prestiżowe rozgrywki dostępne są w telewizji, na komputerach, smartfonach i tabletach.