Kangury będą rywalizować na brytyjskiej ziemi z gospodarzami oraz Danią, USA, Łotwą, Francją i Finlandią o trzy miejsca dające awans do wielkiego finału, w którym są już Polacy, Szwedzi oraz Niemcy.

 

Australijczycy wespół z Duńczykami i Brytyjczykami to zdecydowani faworyci sobotnich zawodów, mimo że ze składu wyleciał kontuzjowany Doyle. Menadżer drużyny, Mark Lemon zaprosił do udziału indywidualnego mistrza świata z 2012 roku, Chrisa Holdera, indywidualnego mistrza Australii 2019, Maxa Fricke'a oraz indywidualnego mistrza Australii do lat 21, Jaimona Lidseya.

 

Kibice speedwaya już teraz mogą zacierać ręce na rywalizację żużlowców z Down Under z trzykrotnym indywidualnym mistrzem świata, Taiem Woffindenem oraz byłym uczestnikiem cyklu Grand Prix, Craigiem Cookiem.

 

- Mimo że zmienił się format oraz nazwa rozgrywek reprezentacyjnych, to jedno wciąż się nie zmieniło - pasja żużlowca do reprezentowania swojego kraju. Dla nas rywalizacja w Speedway of Nations jest o tyle trudniejsza, że jesteśmy jedyną drużyną z południowej półkuli, podczas gdy większość pozostałych zawodników bazuje w Europie. Nie jest łatwo być tak daleko od domu, bez atutu własnego toru oraz wsparcia kibiców. Kiedy jednak jesteśmy razem jako drużyna, wówczas atmosfera w drużynie jest nie do podważenia i myśli o tęsknocie za domowymi pieleszami szybko idą w zapomnienie - powiedział menadżer Kangurów, Mark Lemon - w Polsce znany jako Marek Cytryna, który jako zawodnik ścigał się m.in. w Exeter Falcons, barwy którego reprezentował sześciokrotny IMŚ Ivan Mauger.

 

Reprezentacja Australii ostatni raz triumfowała w imprezie rangi mistrzostw świata w 2014 roku. W sumie ekipa z Antypodów od 1976 roku zwyciężyła w nich jedenastokrotnie. Czy następcy Ryana Sullivana, Jasona Crumpa, Leigh Adamsa i Darcy'ego Warda są w stanie sięgnąć po złoto w tym roku?

 

- Za długo już czekamy na triumf. W ostatnich latach nie mieliśmy zbyt dużo szczęścia. Utrata Jasona Doyla z powodu kontuzji, na tydzień przed półfinałem nie jest idealnym wejściem w te rozgrywki. Na szczęście mamy w sobie siłę w postaci Chrisa Holdera, Maxa Fricke'a oraz Jaimona Lidseya. Mamy tak samo duże szanse na zwycięstwo, jak inne reprezentacje - przyznał Lemon na łamach Motorcycling Australia.