Gala UFC 239 zapowiada się rewelacyjnie. Karta walka już teraz jest wypełniona mocnymi nazwiskami. Jeśli nic nie stanie na przeskodzie, to 6 lipca w Las Vegas zobaczymy m.in. Jona Jonesa, Amandę Nunes, Bena Askrena, Jorge Masvidala, Francisa Ngannou czy Juniora dos Santosa. Polskich fanów najbardziej będzie jednak interesowało starcie Jana Błachowicza z Lukiem Rockholdem.

 

Dla byłego mistrza kategorii średniej będzie to debiut w wyższej dywizji. Mimo nierównej formy w ostatnich występach, Rockhold jest bardzo pewny siebie. Można też zauważyć, że Amerykanin traktuje starcie z Błachowiczem poważnie, ale wzrokiem sięga wyżej. Wielokrotnie wypowiadał się już o słabości tej kategorii wagowej. Najpierw musi jednak pokonać przeszkodę w osobie Polaka.

 

Rockhold zapowiada zmianę stylu na bardziej bezpośredni. - Ostatnio nie poddaję rywali, tylko odbieram im chęć do życia. Czuję, że to będzie dobra walka. Czuję się inaczej. Waga, siła, wszystko jest inne. Załatwię szybko tych wszystkich gości - powiedział w rozmowie z Mikiem Swickiem.

 

Amerykanin zawsze słynął z przesadnej pewności siebie. Z kolei Błachowicz rzadko kiedy angażował się w medialne potyczki. Tym razem jednak postanowił odpowiedzieć.

 

- Co to za bzdury, że się po mnie przejedziesz? Przegrzały ci się zwoje? Nie świruj, bo zamkną cię z wariatami. Chcę cię złamać - napisał na Twitterze.

Rockhold wywalczył pas kategorii średniej w 2015 roku zdobył pas wagi średniej. Wygrał wówczas z Chrisem Weidmanem, jednak stracił go już pół roku później - z Michaelem Bispingiem. Amerykanin to jedna z gwiazd organizacji, dla której stoczył dziewięć pojedynków i wygrał sześć z nich. Mierzył się między innymi z Yoelem Romero, Lyoto Machidą czy Vitorem Belfortem. 

 

Transmisja najbliższej gali UFC 237 od 4.00 w nocy z soboty na niedzielę w Polsacie Sport!