Mistrzostwa świata w rallycrossie w świątyni wyścigów. Transmisja na Polsatsport.pl

Wielu sceptyków stawiało wielki znak zapytania przy trzeciej rundzie rallycrossowych mistrzostw świata sezonu 2019. Po latach walki, w belgijskiej "świątyni" rallycrossu, czyli torze Mettet, przyszła pora zmian. Podobnie, jak w Abu Zabi i Hiszpanii, także w Belgii, organizatorzy przenieśli zmagania na specjalnie przygotowany tor F1. Słynne Eau Rouge ma po raz pierwszy zmierzyć się z 600 konnymi potworami, których przyspieszenie jest lepsze niż aut F1.
Właśnie w najbliższą niedzielę, dojdzie do starcia na SPA Franochamps. Po fantastycznym początku sezonu, emocjach, dramatach, trzecia runda ma być zaskoczeniem dla wszystkich. W Abu Zabi na torze Yas Marina triumfował młodszy z braci Hansenów - Kevin. W Barcelonie na torze Catalunya, to Timmy Hansen nie pozostawił złudzeń rywalom. Czy podobnie będzie w najbliższy weekend? Nowy obiekt, ciasne zakręty i dość specyficzny start - podobny do tego ze Szwecji - Holjes, może wyrównać szanse. Co prawda zabraknie w ten weekend na torze Niclasa Gronholma w związku z operacją wyrostka robaczkowego, ale do rywalizacji wraca Mattias Ekstrom. Mistrz świata z sezonu 2016, będzie chciał powalczyć o zwycięstwo z młodszymi i głodnymi sukcesów rywalami.
W klasyfikacji generalnej na szczycie tabeli jest Kevin Hansen, który pod nieobecność Gronholma jest w stanie powiększyć swą przewagę nad rywalem z Hyundaia, ale także Liam Doran oraz Andreas Bakkerud, w pierwszych dwóch kwalifikacjach, zaznaczyli swoje ambicje. Duet Monster Cartel RX zajmuje dwie pierwsze pozycje przed niedzielnymi wyścigami.
Jak zakończy się rywalizacja w Belgii przekonamy się już w niedzielę, o 14:00 na Polsatsport.pl.
Przejdź na Polsatsport.pl