Materla przegrał przed czasem pierwszy pojedynek z Anglikiem. Jak stwierdził, wyciąganie wniosków z takich walk jest jego siłą w kolejnych starciach.

 

- Jako wojownik zawsze cierpię po takich pojedynkach, które nie idą po mojej myśli i przegrywam w taki sposób, w jaki przegrałem. To też jest potem jednak moja siła w następnych walkach - powiedział były mistrz KSW. 

 

Największą bronią Askhama są kopnięcia. Materla zamierza pozbawić przeciwnika głównego atutu.

 

- Prawdopodobnie znowu będzie polował na kopnięcia. To jest oczywiste. Ja z kolei będę starał się robić wszystko, żeby albo do tego nie doprowadzić, albo żeby uniknąć ciosu. Starałem się przepracować mądrze okres przygotowawczy po to, żeby wyciągnąć wnioski - dodał.

 

35-latek w ostatnim czasie ograniczył aktywność w social mediach. Wszystko po to, żeby w pełni skupić się na treningach.

 

- Przygotowania same w sobie nie były spokojne. Nie było mnie dużo w mediach, koncentrowałem się na "robocie". Czuję się wyśmienicie i nie mogę doczekać się rewanżu - stwierdził zawodnik Berserkers Team Szczecin.

 

Po porażce z Askhamem, Materla wygrał dwa pojedynki - kolejno z Martinem Zawadą i Damianem Janikowskim.

 

- Po przegranej padła propozycja walki z Zawadą, więc głupotą byłoby gdybym z niej nie skorzystał. Potem, zgodnie z drabinką turniejową, walczyłem z Janikowskim. Zwycięstwa na pewno sprawiły, że łatwiej podchodzi mi się do rewanżu. Damian przez wielu był stawiany w roli faworyta, a ja wygrałem - powiedział.

Stawką sobotniego pojedynku jest nie tylko potencjalne zrewanżowanie się za porażkę, ale też pas mistrzowski. 

 

- Rozpatruję to jako wyjątkową okazję. Mogę upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Nie dość, że walczymy o pas, to mogę się zrewanżować. Zasłużyłem na to, wygrywając dwie ostatnie walki - zauważył Materla.

 

- Trzeba skoncentrować się na tej walce, wizualizować ją. Mówiąc pół żartem, pół serio, pójdę jak mnich z Shaolin i będę go prowokował - zakończył "Cipao". 

 

W załączonych materiałach wideo rozmowa z Michałem Materlą, Scottem Askhamem oraz face to face bohaterów walki o pas kategorii średniej.

 

Karta walk gali KSW 49:


Walka o pas wagi średniej

83,9 kg/185 lb: Michał Materla (27-6, 9 KO, 12 SUB) vs. Scott Askham (17-4, 11 KO, 2 SUB)

 

Walka o pas wagi półśredniej

77,1 kg/170 lb: (c) Roberto Soldić (15-3, 13 KO, 1 SUB) vs. Krystian Kaszubowski (7-0, 2 KO, 1 SUB)

 

120,2 kg/265 lb: Karol Bedorf (15-4, 5 KO, 4 SUB) vs. Damian Grabowski (21-5, 7 KO, 11 SUB)

74 kg/163 lb: Artur Sowiński (19-10, 6 KO, 7 SUB) vs. Norman Parke (26-6-1, 4 KO, 12 SUB)

120,2 kg/265 lb: Erko Jun (2-0, 2 KO) vs. Akop Szostak (3-2, 2 KO)

93 kg/205 lb: Martin Zawada (28-15-1, 18 KO, 5 SUB) vs. Thiago Silva (21-8, 14 KO, 2 SUB)

61,2 kg/135 lb: Antun Račić (22-8-1, 13 SUB) vs. Paweł Polityło (4-1, 1 KO)

120,2 kg/265 lb: Michał Andryszak (20-7, 13 KO, 6 SUB) vs. Luis Henrique (11-5, 3 KO, 5 SUB)

70,3 kg/155 lb: Leszek Krakowski (12-1, 5 KO, 3 SUB) vs. Michael Dubois (10-6, 3 KO, 7 SUB)

 

Bilety na KSW 49 w sprzedaży w serwisie eBilet.pl.