Sytuacja miała miejsce 11 marca zeszłego roku w okolicach hotelu Fontainebleau Miami Beach. Rozdrażniony zachowaniem swojego fana McGregor wyrwał mu telefon z ręki, a następnie doprowadził do jego zniszczenia. Kilka godzin później policja zatrzymała knąbrnego Irlandczyka w jego domu na Florydzie. "The Notorious" został oskarżony o rozbój i wandalizm, za które groziła mu kara od 3 do 20 lat pozbawienia wolności. Pokrzywdzony domagał się z kolei 15 tysięcy dolarów odszkodowania. Według dziennikarzy "Miami Herald" Abdirzak miał podpisać ugodę pozasądową z prawnikami zawodnika i wycofać pozew cywilny.

 

Nie jest to jednak koniec problemów Irlandczyka z prawem, bowiem w kwietniu zeszłego roku przed galą UFC 223, ze względu na porachunki z Khabibem Nurmagomedovem, napadł wraz z ekipą na autobus, którym podróżowali inni zawodnicy największej amerykańskiej organizacji, w tym Karolina Kowalkiewicz. W wyniku napadu obrażenia odniósł m.in. Michael Chiesa, który wystosował później osobisty pozew wobec Irlandczyka, a była rywalka Joanny Jędrzejczyk Rose Namajunas przeżyła traumę skutkującą później obawą przed wychodzeniem z domu.

 

Nie wiadomo jaka będzie sportowa przyszłość McGregora, który jakiś czas temu ogłosił za pośrednictwem mediów społecznościowych koniec kariery. Kibice nie wierzą jednak w taki scenariusz, ponieważ zawodnik w przeszłości również podawał podobne informacje, a następnie wracał do oktagonu.

 

GALE UFC NA SPORTOWYCH ANTENACH POLSATU