Jakobsen wyprzedził na mecie w Morro Bay Belga Jaspera Philipsena (UAE Team Emirates) i trzykrotnego mistrza świata Słowaka Petera Sagana (Bora-Hansgrohe).

 

W końcowej fazie wyścigu kolarze musieli radzić sobie z defektami i kraksami. Wśród tych, którzy mieli podwójnego pecha był m.in. van Garderen. Najpierw miał kłopoty z rowerem, a potem dwukrotnie się przewrócił. Udało mu się jednak ostatecznie dołączyć do peletonu, a sklasyfikowany został na 51. pozycji.

 

Drugi z Polaków - Paweł Bernaś (CCC Team), także wjechał na metę w czołowej grupie, a był 94.

 

W klasyfikacji generalnej van Garderen ma sześć sekund przewagi nad Włochem Giannim Mosconem (Team Ineos) i o jedną więcej nad Duńczykiem Kasprem Asgreenem (Deceuninck-QuickStep). Bernaś jest 97., a Sajnok 107.

Do zakończenia rywalizacji w amerykańskich zawodach zostały trzy etapy.

 

Rok temu zwyciężył Kolumbijczyk Egan Bernal, a na szóstej pozycji uplasował się Rafał Majka.